Jestem na nie. Nikt nie pozwoli, by wiele budynkow stalo odlogiem, więc osmioletnia podstawowka nadal będzie podzielona na dwa budynki, moze będzie mieć dwóch dyrektorów. Nie jesteśmy tak bogatym krajem, by zmieniać wyposazenie szkół ot tak co chwila (przypominam ze nie tak dawno podstawówki byly przystosowane do przyjęcia rok młodszych dzieci).
Z tego co mi wiadomo, podstawa programowa jest dziurawa i niepraktyczna, w dodatku krążą plotki o wycięciu części materiału między innymi z historii.
Patologią w gimnazjum są dzieci, nie budynek. Owszem, brak zmiany szkoły może w jakimś stopniu złagodzi rozpsuwanie się mlodziezy, ale warto spojrzeć też na to, że patologie nierzadko zdarzają się w podstawówkach (zwłaszcza jesli chodzi o prywatne relacje z nauczycielami) i dla wielu uczniów zmiana szkoły jest uwolnieniem się z takiej sytuacji.
Druga sprawa, że na aktualnym rynku pracy człowiek musi umieć się zaadaptować, a tego między innymi uczy częsta zmiana środowiska.
-4
T
TeaGreen
9 lat temu
Najlepsza
3
No, to aktualizacja. U mnie jest już potwierdzone, że 1-4 będzie w starej podstawówce, a 5-8 w starym gimnazjum. Żeby zmniejszyc ilość dzieci, wszystkie sportowe klasy przeniosą do oddzielnej szkoly.
Pogorszyli zamiast poprawic :)
3
T
TeaGreen
9 lat temu
2
No, zapomniałam jeszcze o darmowych książkach, które 5 złotych nie kosztowały. Teraz pójdą moze na opał, co by potrzebujący nie zamarzli po nocach.
2
T
TeaGreen
9 lat temu
1
Oj. O tym podwójnym roczniku też zapomniałam. Koniec podstawówki może być testem lub równać się z egzaminem wstępnym do szkoły średniej. Tak czy siak - pozbeda sie egzaminu, ktory nie ma praktycznie żadnego znaczenia (miedzy podstawówka i gimnazjum).
1
T
TeaGreen
9 lat temu
-1
Czym mają się stresować na koniec podstawówki? Nawet jesli napiszą wszystkie przedmioty na 0, i tak zostaną przyjęte gdziekolwiek. Uczyć się mozna wszędzie, jeśli chodzi o wiedzę podstawową.
-1
T
TeaGreen
9 lat temu
-1
W wielu mniejszych szkołach, czyli tam gdzie gimnazjum i podstawówka tworzą jeden zespół szkół, dzieci w dalszym ciągu będą uczyły się w dwóch różnych budynkach. Przykładowo klasy 1-4 w budynku "podstawówki", a klasy 5-8 w budynku "gimnazjum".
Słyszałam, że w większych miastach będą podobne rozwiązania - w sensie, że podstawówka będzie podzielona na dwa budynki - obecny i najbliższego gimnazjum. Więc zmiana środowiska, budynku, często klasy, nadal będzie miała miejsce.
-1
A
asphyxia
9 lat temu
-2
Uważam, że to źle. Przykładowo:
Chodziłam do podstawówki na wsi i moje rejonowe gimnazjum było we wsi obok. Miałam wybór albo dojeżdżać tam albo dojeżdżać do gimnazjum do miasta. Wybrałam tą drugą opcję (czego nie żałuję). Gdybym teraz była w podstawówce to przy likwidacji gimnajzum musiałabym siedzieć jeszcze 2 lata w tej wiosce. To wszystko zależy od tego jak się patrzy . Jedni będą zadowoleni bo to jeszcze 2 lata z kumplami z podstawówki ale no przecież w gimnajzum też poznalam przyjaciół i to nawet takich lepszych niż w postawówce. Moim zdaniem pójście do gimnajzum to taka zmiana środowiska. Na początku wydaje się nie potrzeba ta zmiana i zła a potem okazuje się, że przecież tu też są fajni ludzie i przedewszystkim nowi! To taka zmiana w życiu, niby nie konieczna ale jak już nastąpi to jest fajna. Dlatego cieszę się, że mogłam skończyć gimnazjum a nie 8 letnia podstawkę. P.S dla wielu podstatówek nie zmieni się nic.. uczniowie i tak będą musieli zmienić fizycznie budynek czy to przejść do budynku obok (po gimnazjum) czy to dojechać do sąsiedniej np. Wsi. Chcę też zaznaczyć, że mnóstwo nauczycieli straci pracę
-2
A
AgrestPani15
9 lat temu
-3
Od kiedy Jerzy Buzek jest lewakiem? :D
A PO powstała w 2001-2002 roku... to jakim cudem "peowcy" wprowadzili reformę w 1999 roku?
W skład tamtejszego sejmu i rządu, o ile się nie mylę, wchodzili zarówno członkowie obecnej PO, jak i obecnego PiS.
-3
A
asphyxia
9 lat temu
-4
Jestem absolutnie na tak za likwidacją gimnazjów, przywróceniem 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum. I jestem za tym, by wszelkich lewaków, ciamajdanowców, peowców, KODziarzy, SB;ków, komówchów i resortowe dzieci posłać na księżyc. Dość już tego burdelu, jaki nam te towarzystwo zaprowadzało w Polsce.
-4
D
DarkPablos
9 lat temu
-5
Za dużo z tym zachodu, żeby mogło teraz wyjść z tego coś dobrego. Dzieciaki będą przenoszone między szkołami, zdezorientowane - podobnie jak rodzice - nie wiadomo nadal, które szkoły zniknął, które się przekształcą. W wielu przypadkach nie będzie, gdzie tych dodatkowych dzieci pomieścić. Co więcej, program nauczania jest też jedną wielką tajemnicą.
Za kilka lat może wszystko się unormuje i zacznie jako tako, ale funkcjonować - i wtedy (najpóźniej wtedy) zmieni się władza i w ramach ratowania oświaty i naprawiania po poprzednikach znowu zaczną organizować te gimnazja. I na co to komu?
-5
B
Blackspirit
9 lat temu
-6
Nikt nie wspomniał o jednym problemie (który dotyczy np. mojej siostry).
Przychodzi wrzesień 2019 roku. Do 1 klasy liceum idą jednocześnie dwa roczniki: obecna 6 klasa podstawówki i obecna 1 klasa gimnazjum. Szkoły średnie nie są z gumy. Jakim cudem w pierwszych klasach pomieści się dwa razy tyle młodzieży co zwykle? Szkoły pewnie będą pracowały na zmiany albo liczba godzin będzie mocno ograniczana.
I z tym wiąże się kolejne "ale". Obecna 1 klasa gimnazjum ma za dwa lata normalnie zdawać egzamin gimnazjalny - i na podstawie tego egzaminu będą przyjmowani do liceów. A co z obecnymi 6-klasistami? Będą pisali jakiś egzamin na koniec podstawówki?