I tylko nie wiem czy mi starczy sił,
Bo serce mam ze szkła i jak nic w każdej z chwil,
Może zmienić się w pył.
Łzy płyną zmysły śpią bezsenna zimna noc zakląłeś mnie w dotyk zmieniłeś mnie w dotyk by strącić mnie w noc bezsenną zimną noc
już się modlę do spadających gwiazd Bo mi brakuje ciepła Twych rozchylonych warg
Spoglądam w gwiazdy Mając nadzieję, że robisz to samo Czuję się jakoś bliżej i mogę usłyszeć jak mówisz
Dookoła ludzie chcą mnie oceniać, nie widzą serca, nie widzą duszy, nie widzą tego co w mej głowie huczy
Widzisz, mam taką klątwę, mam takie przekleństwo, niszczę każde urządzenie, które tylko dotknę lekko…
I tylko nie wiem czy mi starczy sił, Bo serce mam ze szkła i jak nic w każdej z chwil, Może zmienić się w pył.
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty. Ani miłość kiedy jedno płacze a drugie po nim skacze.
Budzisz mnie pocałunkiem, kończy się zły i kończy się zły sen o przyszłości :*
Wczoraj zdarzyło się nam to niekochanie.
Bo ty musisz być... być pewien, znać siebie znać co najlepsze masz. Sam nie wiem masz wiedzieć jak budować swój świat
Bez Ciebie nie umiem oddychać, nie będę szukać sensu, bo bez Ciebie go nie ma. Bez Ciebie się rozpłynę w tej gorzkiej kałuży. Taki jestem słaby, kotku, bez mojej wróżki...
I po co czytasz komentarze sflurstrowanych miernot, niech się durnie trują jadem oszczędź sobie złego
Dla mnie też nie zbyt łaskawi ludzie, dla mnie też za długa zima i zła
Bo ona to ja, bo ja to ona Ja to ona, bo ona to ja Bo ona to ona, bo ja to ja Którą wybrać? Wielki problem masz
Łzy płyną zmysły śpią bezsenna zimna noc zakląłeś mnie w dotyk zmieniłeś mnie w dotyk by strącić mnie w noc bezsenną zimną noc
Choćby odeszła od ciebie dziewczyna To jeszcze nie mogiła, z czasem sie zapomina Miłość jak dzwon, po prostu się urywa Wytrzyma przyjaźń bo zwyczajnie jest prawdziwa
Nie chce mi sie już wypełniać czasu Mija dzień, mija noc i światła gasną Nie chce mi sie jeść, nie chce mi sie wyjść Mój czas jest wolny, a Ciebie nie ma w nim
Ile nam pozostało życia od spotkania do spotkania Chciałabym cię całować i trzymać w ramionach Chciałabym móc gorzko płakać na twoich kolanach Zasnąć obok na łabędzich piórach.