Pytasz już po wszystkim, wyjątkowo nie o sam stosunek? Jeśli tak to cóż.. Jak jest.. normalnie. Nie zmienia się twój stan zdrowia, nie przechodzisz nagłej przemiany duchowe, świat ani nie staje się czarny (a szkoda) ani różowy (i dobrze). Nic nie płonie, nie wali się ani też nie buduje. Jest absolutnie i dokładnie tak samo tylko masz nowe wspomnienie, brak tego poprzedniego strachu (zazwyczaj) no i pewność, że nikt nie złoży cię smokom w ofierze.