Z jednymi było fajnie, można było się pośmiać i pogadać, z innymi gorzej, surowo. Jedni mnie lubili, a drudzy nie. Ci co mnie nie lubili byli wobec mnie obojętni i starali się mnie unikać lub zupełnie na odwrót - czepiać. Nie mamy wpływu na to jakich nauczycieli dostaniemy... Pamiętaj tylko jedno - nie zawsze zachowanie nauczyciela jest zgodne z jego myślami. Może ci się tylko coś wydawać.
Bo ja miałam tak - wydawało mi się, że pewien nauczyciel uwziął się na mnie. Ciągle mnie pytał, ciągle się czepiał, ciągle krytykował... Przyszedł taki moment, że któregoś razu zostaliśmy sami w klasie (zbyt długo się pakowałam) i musiałam podnieść za wszystkich krzesła. Nauczyciel patrzył na mnie i coś takiego: "Dziękuję, że jako jedyna o tym pomyślałaś. Jak tam u ciebie?". I tak sobie pomyślałam, że go spytam: "Dlaczego pani mnie nie lubi?". A ona wielki oczy i szok - zaniemówiła. Spytała się dlaczego tak sądzę i jej wytłumaczyłam. A ona na to, że wszystko źle odbieram - widzi, że jestem porządną dziewczyną i mam coś w głowie, więc dlatego bierze mnie często do odpowiedzi abym mogła zdobyć dużo pozytywnych ocen. Zaś krytykuje mnie, gdy robię coś złego tylko po to, abym się nie zmieniała z porządnej na nieporządną i nie wpadała w sidła głupiutkich koleżanek i nie dawała się presji. A czepiał się mnie dlatego, że za jakiś czas miał być konkurs, na którym mu zależało i chciał, abym w nim wystartowała - to dlatego wciąż łaził i powtarzał "ucz się, a nie wygłupiaj" itd....
A nawet jeśli u cb nie jest tak jak u mnie, to nie przejmuj się. Już wiele razy przekonałam się, że nauczyciel podczas lekcji jest zupełnie inny wobec uczniów, niż podczas wycieczek lub ogólnie w normalnym życiu. W liceum mam takiego faceta, który podczas lekcji wydaje się, jakby wszystkich nienawidził, ale kiedyś spotkałam go w sklepie i staliśmy w kolejce do kasy i tak sobie rozmawialiśmy i wyszło, że jest naprawdę spoko - tylko w szkole ma inne metody na młodzież po prostu, a my to odbieramy zbyt i.n.d.y.w.i.d.u.a.l.n.i.e. jakby cały świat kręcił się tylko wokół nas... :)