Niedawno czytałam dwie książki, które mogę Ci polecić, może coś Ci się spodoba.
Tam gdzie spadają anioły - Dorota Terakowska. Pierwsza myśl gdy brałam tę książkę do ręki to to, że niewiele polskich książek mi podchodzi ale zaryzykowałam. Tytuł, który potraktowałam przenośnie okazał się jednak dosłowny.
Pięcioletnia Ewa obserwuje pewnego dnia na niebie zadziwiające widowisko: walkę białych i czarnych Aniołów. Jeden z tych świetlistych zostaje pokonany, spada w gąszcz lasu. Na nieszczęście dziewczynki jest to jej Anioł Stróż. Rodzice - wyznawcy "szkiełka i oka" - przyjmują z niedowierzaniem opowieści córki. Nie mogą jednak pozostać obojętni wobec niewytłumaczalnego pecha, który zaczyna prześladować ich dziecko. Zwichnięcia, skaleczenia, potłuczenia, choroby zdarzają się bowiem Ewie ze zdecydowanie "ponadnormatywną" częstotliwością. Jedynie babcia, która zdaje się bardziej sercem niż rozumem obejmować rzeczywistość, podejrzewa nadnaturaIną przyczynę nieszczęść. W końcu przychodzi najgorsze - trzynastoletnia już Ewa zapada na białaczkę. Lekarze nie dają dziewczynie wiele szans. Rodzice wtrąceni w mrok rozpaczy muszą odrzucić pancerz racjonalizmu, zaakceptować istnienie sił nieznanych rozumowi. Zmianę ich oglądu świata wspomaga zadziwiający ciąg przypadków, kierujący nadzieję właśnie ku Aniołom.
A jeden z nich jest bardzo - realnie - blisko. Anioły nie umierają. Strącony, okaleczony, bezskrzydły Anioł Stróż Ewy - Ave - przyjął postać miejscowego upośledzonego bezdomnego. Narracja powieści biegnie dwutorowo: historia Ewy jest komentowana i obserwowana także z punktu widzenia owego Anioła; Ave wraz ze stale towarzyszącym mu prześladowcą - czarnym Aniołem, Veą - prowadzą dysputę na temat tego, co ich (a zarazem całe Dobro i Zło) łączy i dzieli. Ewa stanowi swoisty casus w tych rozważaniach. Vea twierdzi, że współistnienie dwóch pierwiastków, Bieli i Czerni, tworzy harmonię świata, że Czerń warunkuje istnienie Bieli i odwrotnie. W finale utworu oba wątki łączą się: dziewczyna pouczona przez Ave'go dokonuje dobrych, "anielskich" uczynków , które przezwyciężają chorobę, a jednocześnie wyzwalają jej niebieskiego opiekuna z konieczności bytowania na ziemi.
Nie jest to książka przeznaczona tylko dla ludzi wierzących równie dobrze można potraktować ją jak ciekawą fantastykę. Książka jest świetna, pochłonęłam ją w 2 dni tylko dlatego, że miałam mało czasu na czytanie.
Druga propozycja to Pamiętnik Narkomanki - Barbary Rosiek. Jest to autentyczny pamiętnik autorki książki, w którym opisuje 15 lat swojego życia od momentu gdy po raz pierwszy sięgnęła po narkotyki. Tę książkę również pochłania się momentalnie, strasznie uzależnia.
Starsze pozycje książkowe, które polecam:
- Krystyna Siesicka -Zapałka na zakręcie
- K. Siesicka - Pejzaż sentymentalny
- M. Musierowicz - 'Jeżycjada'
Megan przewodnik po chłopcach- Kate Brian
Przepraszam ale tych streszczeń/opisów szukaj sama, czytałam je dawno temu i nie chcę czegoś pokręcić ;)
Miłej lektury
pozdrawiam