Jestem bezwyznaniowcem. Wierzę w boga, ale nie przynależę do żadnej religii. Wierzę, że istnieje jakiś niedefiniowalny bóg, absolut czy jak to kto nazywa. Uważam, że niczym nie różnimy się od np. zwierząt, nie mamy żadnej duszy. Śmierć to koniec. Należymy w 100% tylko do świata materialnego. Wszystkie religie to tylko ludzkie wyobrażenia absolutu.