Jakie są zasady tzw. luźnego związku ???
A
amandaaaaaaaaaaaaaa31 pkt
1.2k wyświetlenia
Spotykam się z facetem, który mnie pociąga. Ja jego również . Parę razy był peeting, ostatnio doszło do czegoś więcej- uprawialiśmy sex. Zasady były w miarę określone, on zadeklarował się, że nie chcę się angażować, że nie chcę mieć dziewczyny. Ja również powiedziałam, że nie szukam faceta.
Gdy próbowałam raz czy dwa zapytać, czy coś do mnie czuje, on powiedział że mu się podobam, że jesteśmy dorosłymi ludźmi i wiemy co robimy.
Jednak na jednym z ostatnim spotkań ( jeszcze przed seksem ) zachowywał się całkowicie inaczej. Zaczął się mnie pytać, czy mi na nim zależy, co w nim lubię, że chciałby, żeby było tak zawsze- żebyśmy się nie kłócili itp. Nazywał mnie kochaniem, mówił, że mnie uwielbia. Jak dla mnie takie rzeczy w luźnym układzie nie powinny mieć miejsca.
Dodatkowo ostatnio ( po seksie ) jak byliśmy przytuleni i rozmawialiśmy i zeszło na taki temat, że on nie wiem co by mi zrobił, jakby się dowiedział, że doszło do czegoś pomiędzy mną a innym facetem...Natomiast na początku znajomości, powiedział, że mogę się spotykać z kim chcę.
Nie nadążam za jego zachowaniem, to jest tak, że jest strasznie miły, komplementuje mnie, a czasami robi wszystko, by mnie do sb zniechęcić.
Po wspólnym seksie(straciłam z nim dziewictwo) nie odezwał się. Miałam w głowie myśli, że może wreście dostał, to czego chciał i uznał, że to koniec. Napisałam do niego, że jego milczenie wiele tłumaczy i czy mógłby być ze mną szczery. Wymieniliśmy parę wiadomości on znów powrócił do wersji ,, nic się nie zmieniło, jesteśmy kolegami, którzy się spotykają na małe co nieco."
Powinnam z nim pogadać i ustalić zasady? Odnoszę wrażenie, że on chcę mieć na wyłączność, jestem jednak ciekawa, czy on nie ma innych takich ,,koleżanek".
Dodam jeszcze, że w normalny sposób zainteresował się mną facet, który chcę się ze mną spotykać w kawiarni, na spacerze itp.
Nie wiem co robić.
Pomóżcie.
Gdy próbowałam raz czy dwa zapytać, czy coś do mnie czuje, on powiedział że mu się podobam, że jesteśmy dorosłymi ludźmi i wiemy co robimy.
Jednak na jednym z ostatnim spotkań ( jeszcze przed seksem ) zachowywał się całkowicie inaczej. Zaczął się mnie pytać, czy mi na nim zależy, co w nim lubię, że chciałby, żeby było tak zawsze- żebyśmy się nie kłócili itp. Nazywał mnie kochaniem, mówił, że mnie uwielbia. Jak dla mnie takie rzeczy w luźnym układzie nie powinny mieć miejsca.
Dodatkowo ostatnio ( po seksie ) jak byliśmy przytuleni i rozmawialiśmy i zeszło na taki temat, że on nie wiem co by mi zrobił, jakby się dowiedział, że doszło do czegoś pomiędzy mną a innym facetem...Natomiast na początku znajomości, powiedział, że mogę się spotykać z kim chcę.
Nie nadążam za jego zachowaniem, to jest tak, że jest strasznie miły, komplementuje mnie, a czasami robi wszystko, by mnie do sb zniechęcić.
Po wspólnym seksie(straciłam z nim dziewictwo) nie odezwał się. Miałam w głowie myśli, że może wreście dostał, to czego chciał i uznał, że to koniec. Napisałam do niego, że jego milczenie wiele tłumaczy i czy mógłby być ze mną szczery. Wymieniliśmy parę wiadomości on znów powrócił do wersji ,, nic się nie zmieniło, jesteśmy kolegami, którzy się spotykają na małe co nieco."
Powinnam z nim pogadać i ustalić zasady? Odnoszę wrażenie, że on chcę mieć na wyłączność, jestem jednak ciekawa, czy on nie ma innych takich ,,koleżanek".
Dodam jeszcze, że w normalny sposób zainteresował się mną facet, który chcę się ze mną spotykać w kawiarni, na spacerze itp.
Nie wiem co robić.
Pomóżcie.