Jakiś czas temu dodałam tu początek swojej...
Z
Zuzanna48014 pkt
652 wyświetlenia
książki do oceny, który został mocno zkrytykowany i chciałabym wiedzieć czy ten jest lepszy.
Objęłam twarz mojego mężczyzny dłońmi, spojrzałam mu w oczy i powiedziałam: -Patrz. Patrz na mnie. Zapamiętaj mnie taką, jaką jestem w tym momencie. Zapamiętaj moje zielone oczy i ufne spojrzenie, czerwone usta i uśmiech dla ciebie, zaróżowione policzki, kiedy mnie całujesz i tulisz, złociste włosy, w których zatapiasz swoje dłonie, gdy się kochamy. Zachowaj w głowie również to, co nas otacza- ciemność, którą rozświetlają gwiazdy, przenikającą ciszę, koncert świerszczy, odbicie księżyca w tafli wody i nas... I zostaw mnie samą lub zostań ze mną. Zrób co dyktuje ci serce.
-Pamiętam cię. I nigdy nie zapomnę. Nie martw się o to.- pocałował mnie delikatnie w ustka i obdarzył mnie zaniepokojonym spojrzeniem.
-Teraz, tak mówisz. A kiedy ja skończę szkołę, ty się mną znudzisz, porzucisz małolatę, poznasz dojrzałą, piękną kobietę, oczywiście w swoim wieku, zostaniesz wspaniałym mężem i ojcem i co wtedy? Nic się nie zmieni? Nie żartuj sobie ze mnie, okej?- odpowiedział mi milczeniem.
Cofnęłam się kilka kroków do tyłu i zaczęłam wycofywać się zacienioną alejką. Po chwili przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Stanęłam, obróciłam głowę i powiedziałam: - Jesteś moją Miłością, kiedy jestem z tobą promienieję, a gdy mnie dotykasz czuję miłe dreszcze. Lecz ja nie jestem Twoim Aniołem. Jednak wiedz, że byłam i już zawsze będę dla Ciebie.
Objęłam twarz mojego mężczyzny dłońmi, spojrzałam mu w oczy i powiedziałam: -Patrz. Patrz na mnie. Zapamiętaj mnie taką, jaką jestem w tym momencie. Zapamiętaj moje zielone oczy i ufne spojrzenie, czerwone usta i uśmiech dla ciebie, zaróżowione policzki, kiedy mnie całujesz i tulisz, złociste włosy, w których zatapiasz swoje dłonie, gdy się kochamy. Zachowaj w głowie również to, co nas otacza- ciemność, którą rozświetlają gwiazdy, przenikającą ciszę, koncert świerszczy, odbicie księżyca w tafli wody i nas... I zostaw mnie samą lub zostań ze mną. Zrób co dyktuje ci serce.
-Pamiętam cię. I nigdy nie zapomnę. Nie martw się o to.- pocałował mnie delikatnie w ustka i obdarzył mnie zaniepokojonym spojrzeniem.
-Teraz, tak mówisz. A kiedy ja skończę szkołę, ty się mną znudzisz, porzucisz małolatę, poznasz dojrzałą, piękną kobietę, oczywiście w swoim wieku, zostaniesz wspaniałym mężem i ojcem i co wtedy? Nic się nie zmieni? Nie żartuj sobie ze mnie, okej?- odpowiedział mi milczeniem.
Cofnęłam się kilka kroków do tyłu i zaczęłam wycofywać się zacienioną alejką. Po chwili przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Stanęłam, obróciłam głowę i powiedziałam: - Jesteś moją Miłością, kiedy jestem z tobą promienieję, a gdy mnie dotykasz czuję miłe dreszcze. Lecz ja nie jestem Twoim Aniołem. Jednak wiedz, że byłam i już zawsze będę dla Ciebie.