jest ktoś,kogo kocham...On myśli że mi...
Z
zuawróżka1.4k pkt
959 wyświetleń
przeszło,bo sam mi kiedyś powiedział,że zauważył..Ale pomyślał że to nie to...kocham go nadal,bardzo i nie mam zamiaru przestać. Jest dla mnie idealny,obydwoje jesteśmy metalami,On jest niesamowity,kiedyś się całowaliśmy...to mój najlepszy przyjaciel,dogadujemy się...czasami mam wrażenie że tylko On mnie rozumie. Z miesiąc temu dziewczyna z nim zerwała,bardzo to przeżył...jego kumpel mi powiedział,że przez kilka najbliższych miesięcy chce być sam. Nie pytam czy dobrze robię że Go kocham,,bo tego i tak nie umiem zmienić..Ciągle mi się śni,co noc.. z tego powodu codziennie wieczorem,kiedy mam czas na przemyślenia,dopadają mnie doły,płaczę,złoszczę się na wszystkich,obniża mi sie samoocena,rano jest już ok. Będę Go kochać dalej w nadziei,że kiedyś doceni moją miłość i odwzajemni ją,teraz dam mu czas żeby pozbierał się po stracie dziewczyny.. Dodam że ja mam 14 lat,On prawie 17,ale jest bardzo otwarty i wiek nie byłby problemem (chyba). Co mam zrobić,żeby podnieść się na duchu i nie smucić się tak wieczorami? Jak dać mu delikatnie do zrozumienia,że jest dla mnie ideałem? (tylko nie piszcie że jestem głupia,bo to akurat wiem xd...i żebym dała sobie spokój,bo wolę kochać skrycie i cierpieć )