Przejdź do treści głównej

Jest taka sytuacja, znalam się z pewnym...

M
małagosia15502 pkt
329 wyświetleń
chłopakiem od 6 lat, ale w końcu poczułam ze coś jest na rzeczy i zaczęliśmy być razem, na odległość, widzieliśmy się 1 na tydzień albo 1 na 2 tygodnie. Po 3 miesiącach miałam chwilę zwątpienia i powiedziałam że lepiej byłoby poczekać, ale kilka dni potem zrozumiałam że coś do niego czuję i nie umiem bez niego żyć. On niestety stwierdził że już mnie nie kocha, że chce w spokoju skończyć szkołe, mieć czas wolny, spędzać go z kolegami itp. Kazał mi zadzwonić i powiedział że lepiej jest się przyjaźnić jak na początku. Zadzwoniłam a on był dla mnie tak oschły, nie miły, że aż nie wytrzymałam i się rozłączyłam. Nie wiem co teraz robić, kocham go, nie umiem bez niego żyć z drugiej strony chce zapomnieć bo po prostu po tym co mi powiedział nie wyłączając przekleństw, odechciało mi się. Nie wiem co do niego już mam, nie umiem żyć bez telefonu i rozmowy z nim ale również nie chce już po tym co zrobił. Rozmawiałam z nim już nie raz ale nic nie wywnioskowaliśmy, opróćz tego że się "przyjaźnimy i nie wracamy do tego co było". Pomóżćie mi, doradźcie coś...;(

0 odpowiedzi

Brak odpowiedzi

Bądź pierwszą osobą, która odpowie na to pytanie!