Jest to sprawa bardzo ważna i nie obędzie się...
M
master2322209 pkt
770 wyświetleń
bez Waszej pomocy.
Wziąłem do serca wszystkie rady internetowych trenerów podrywu i jak by to powiedzieć moja
nieśmiałość zniwelowała się do jakiś 10% w zaledwie 3 dni jednak nie o
to chodzi. Umówiłem się na spotkanie z koleżanką u niej w domu było ok
tylko że dalej nie wiedziałem o czym zbytnio gadać jednak
rozmawialiśmy ze sobą praktycznie cały czas ale czułem że ta rozmowa
nie jest taka która pozwalała by mi na to żebym ją zdobył los chciał
że usiadła dalej ode mnie na osobnym krześle nie aż tak strasznie no
ale nie dało się przysiąść widziałem że bawiło ją to co mówiłem i
nawet zeszliśmy na takie tematy typu sex, czy rodzina.
jednak cały czas na mnie się patrzyła. tylko że jak wyszliśmy
to nie miałem koncepcji na zbudowanie atrakcyjności bo nie miała
zbytnio czasu. jednak odprowadziłem ją ale tu wysuwa się problem te
10% nieśmiałości pożegnanie było wg mnie beznadziejne . Bez buziaka
no i ogólnie zero bliskości bo nie wiem jak się zachować nie jest
moją dziewczyną i czy ją złapać za rękę jak idziemy razem czy się
przytulić na ławce w parku czy jak. co do jej znaków to nie
zaobserwowałem żadnych nieświadomych zachowań z jej strony no może
poza kilkoma poprawieniami włosów i delikatnie uchylonymi ustami.
Chciałem to poprawić jednak nie znalazłem sposobu na to żeby ją
zainteresować swoją osoba a wyjście na miasto nie dało nic bo nie
wiedziałem jak zadziałać i na ile sobie pozwolić a jak nic z tego nie
będzie? mam tylko parę pizzeri lodziarnię i tyle pomóżcie proszę, co robić? Dała się namówić na następne spotkanie zaprosiłem ją na lody przy tym może coś zjemy typu frytki czy zapiekanka albo gofry. tylko że będę bardzo zestresowany bo to dodatkowo w miejscu publicznym. :( Czytałem coś o tym żeby kobietę zaintrygować żeby stać się bardziej nieprzewidywalny zaskakujący. myślałem jeszcze innym razem zaprosić ją gdzieś jako niespodziankę myślałem po tym dnu co zabiorę ją na lody to kiedy indziej zabrać ją do pizzeri jednak tym razem z niespodzianką. co o tym sądzicie i co mi poradzicie co powinienem zrobić z tym przytulaniem trzymaniem za rękę buziakiem na dzień dobry i pożegnanie. czy coś innego proszę o pomocne wypowiedzi.
Wziąłem do serca wszystkie rady internetowych trenerów podrywu i jak by to powiedzieć moja
nieśmiałość zniwelowała się do jakiś 10% w zaledwie 3 dni jednak nie o
to chodzi. Umówiłem się na spotkanie z koleżanką u niej w domu było ok
tylko że dalej nie wiedziałem o czym zbytnio gadać jednak
rozmawialiśmy ze sobą praktycznie cały czas ale czułem że ta rozmowa
nie jest taka która pozwalała by mi na to żebym ją zdobył los chciał
że usiadła dalej ode mnie na osobnym krześle nie aż tak strasznie no
ale nie dało się przysiąść widziałem że bawiło ją to co mówiłem i
nawet zeszliśmy na takie tematy typu sex, czy rodzina.
jednak cały czas na mnie się patrzyła. tylko że jak wyszliśmy
to nie miałem koncepcji na zbudowanie atrakcyjności bo nie miała
zbytnio czasu. jednak odprowadziłem ją ale tu wysuwa się problem te
10% nieśmiałości pożegnanie było wg mnie beznadziejne . Bez buziaka
no i ogólnie zero bliskości bo nie wiem jak się zachować nie jest
moją dziewczyną i czy ją złapać za rękę jak idziemy razem czy się
przytulić na ławce w parku czy jak. co do jej znaków to nie
zaobserwowałem żadnych nieświadomych zachowań z jej strony no może
poza kilkoma poprawieniami włosów i delikatnie uchylonymi ustami.
Chciałem to poprawić jednak nie znalazłem sposobu na to żeby ją
zainteresować swoją osoba a wyjście na miasto nie dało nic bo nie
wiedziałem jak zadziałać i na ile sobie pozwolić a jak nic z tego nie
będzie? mam tylko parę pizzeri lodziarnię i tyle pomóżcie proszę, co robić? Dała się namówić na następne spotkanie zaprosiłem ją na lody przy tym może coś zjemy typu frytki czy zapiekanka albo gofry. tylko że będę bardzo zestresowany bo to dodatkowo w miejscu publicznym. :( Czytałem coś o tym żeby kobietę zaintrygować żeby stać się bardziej nieprzewidywalny zaskakujący. myślałem jeszcze innym razem zaprosić ją gdzieś jako niespodziankę myślałem po tym dnu co zabiorę ją na lody to kiedy indziej zabrać ją do pizzeri jednak tym razem z niespodzianką. co o tym sądzicie i co mi poradzicie co powinienem zrobić z tym przytulaniem trzymaniem za rękę buziakiem na dzień dobry i pożegnanie. czy coś innego proszę o pomocne wypowiedzi.