Jestem ateistą, nie wierzę w istnienie Boga...
D
DarkNight9024 pkt
1.5k wyświetleń
stwórcy, ale mimo to uważam, że życie na naszej planecie nie powstało przez przypadek, mam wrażenie, że "coś" czuwało nad tym, aby to życie się rozwinęło. Chociaż mam co do tego pewne wątpliwości, dlatego jestem skłonny zmienić swój pogląd na temat rzeczy, które dzieją się przypadkiem. Może to my sami siebie stworzyliśmy? Może wynikło to z potrzeby bycia (czyt. życia)? Może cały wszechświat jest tak na prawdę żywy? Bo czym jest życie na naszej planecie? jesteśmy tylko zbitką mikroelementów, które połączyły się ze sobą w toku ewolucji w sposób nie do zrozumienia i współdziałają ze sobą tworząc życie. Czy tzw życie jest możliwe tylko w takich warunkach w jakich my się znajdujemy? Przecież na tym polega ewolucja, że formy żyjące przystosowują się do warunków w jakich żyją, więc dziwne by było gdyby życie było tylko na naszej planecie. Dlatego według mnie istnieją inne formy życia, o których nawet nie jesteśmy w stanie śnić. Tak wiec jestem Hipokrytą?