Tylko cię obgadują, to jest normalne, bo potrzebowali kozła ofiarnego i szarej myszki. Są ludzie, którzy po prostu nie mają siły przebicia i nie potrafią się temu przeciwstawić. Ale oni tylko cię obgadują, dziewczyno, przestań histeryzować... Mnie, również z powodu zespołu, w podstawówce wyrzucono plecak do śmietnika, połamano okulary i pobito do krwi. A ty się martwisz, bo o tobie ktoś coś niemiłego i niezgodnego, jak sądzę, z prawdą, napisał? Nie pierwszy i nie ostatni raz w życiu, uwierz mi. Ja wiem, że każdy ma swoje problemy i patrzy na swoje życie przez swój pryzmat, ale to naprawdę jeszcze nie jest koniec świata i rozwiązanie jest proste - olać, pokazać, że masz to w nosie i wykazać się w tych dziedzinach, w których zespół może ci pomóc, np. jeśli piosenki mają po angielsku lub w innym obcym języku, to się przyłóż do lekcji tego języka, bądź zawsze przygotowana, niech ci ludzie zaczną zazdrościć, że zespół jest dla ciebie na tyle dużą pasją, że ma bezpośredni wpływ na twoje życie, na twoje wyniki w nauce. staraj się w ogóle dobrze uczyć, na tyle, na ile możesz, a może ciut lepiej, żeby nie dać tym ludziom prawdziwych powodów do tego, by cię obgadywali. To, że sobie gadają jakieś niestworzone bzdury, to co z tego? Niech sobie gadają, ty wiesz, że to nieprawda i twoi znajomi też, co cię obchodzi ta banda obcych ludzi? Ty masz znać swoją wartość i iść swoją ścieżką. To, że ktoś sobie coś gada, nie powoduje, że ty od ego fizycznie chorujesz, nikt ci nie robi fizycznej krzywdy. Zaciśnij zęby i tyle. Skończysz kiedyś tę szkołę i pójdziesz do kolejnej, z czystą kartą, a jak teraz nie pokażesz im, że cię to rusza, to jeszcze się pewnie okaże, że szybko dadzą ci spokój, bo tacy ludzie nie potrzebują ofiary, po której widać, że tą oczekiwaną ofiarą się nie staje.