Jestem już sama od 7 msc i na początku bardzo...
Z
Zussa663 pkt
465 wyświetleń
to przeżyłam(rozstanie z moim byłym...),a teraz to takie mi obojętne...Zauważyłam,że nawet nie zawracam już głowy sobie chłopakami... W ostatnim czasie opuściłam się w nauce,można powiedzieć,że przeszłam depresje,ale wróciłam do formy. Spotykam się z przyjaciółmi,uczę się,interesuję się rodziną,udzielam się w życiu. Tylko czasami mnie zastanawia czy to normalne,że dziewczyna co kiedyś tylko widziała ''szkołę,chłopaków,przyjaciół i rodzinę'' może od tak zapomnieć o uczuciach do płci przeciwnej...chodzi mi tu o to,że już nie zwracam takiej uwagi na chłopaków jak kiedyś... możecie mi to jakoś wyjaśnić czy uświadomić co mogło się takiego stać lub czy to coś ma związek z jakimś okresem dojrzewania...? są to jakieś początki do tytułu feministki.?
ps. nie oglądam się za dziewczynami. żeby nie było....
ps. nie oglądam się za dziewczynami. żeby nie było....