Jestem strasznie zazdrosna o mojego chłopaka....
N
nikulaa90 pkt
1.2k wyświetleń
Wiem, ze strasznie się rozpisze ale przeczytajcie to i poradźcie coś, bo oszaleje. Jesteśmy razem od grubo ponad roku, bardzo go kocham i ufam mu on mnie tak samo jednak są takie sytuacje, ze coś się ze mną dzieje i nie umiem się opanować.. jestem strasznie zazdrosna. On o tym wie, rozmawiałam z nim na ten temat, upewniał mnie ze mnie kocha i ze jestem dla niego najważniejsza. Widze, ze stara się żeby nie było takich sytuacji, żebym była zazdrosna, ale ja mimo wszystko jestem. Trace nad sobą kontrole.. zacznę od blachostek.. nawet jak jesteśmy razem na jakieś imprezie, są znajomi i on pójdzie do kolegów, zostawi mnie, nie mowie oczywiście na cały wieczór, ale nawet na krotka chwile porozmawiać czy coś to potrafię być o to zazdrosna.. Wiem, ze to głupie, ale uświadamiam to sobie dopiero po czasie a w danej chwili wpadam w szal, wmawiam sobie, ze woli kolegów ode mnie i ze mnie olewa.. totalny bezsens.. potrafię być zła o to ze po prostu stwierdzi przy mnie ze np jakaś dziewczyna jest ładna i to nie mowie JAKAŚ nasza znajoma ale to nawet tyczy się jakiś modelek czy piosenkarek ! przecież to chore a ja nie umiem wtedy racjonalnie myśleć w takiej sytuacji.. nie wiem może to wina tego ze jestem dość zakompleksiona i wtedy mam wrażenie ze mu nie wystarczam.. a najgorzej było z jego ex.. oni się rozstali 2 lata zanim my byliśmy razem i zostali koleżeństwem, ta laska ma tez już chłopaka. mój chłopak utrzymywał z nią kontakt, ale oczywiście jak ja się o tym dowiedziałam to znowu wpadłam w szal i kazałam mu zerwać z nią wszelkie kontakty no on oczywiście to zrobił.. ale nawet ostatnio jak byliśmy ze znajomymi w barze to ona tez tam akurat musiała być i przyszła się przywitać z nami, sam jej widok wprowadził mnie w szal a najgorsze było to jak jeszcze na przywitanie przytuliła się z moim chłopakiem (tak na misia) myślałam ze eksploduje tam. Staram się chamowac ale nie daje rady.. Boje się ze coś zepsuje przez to ze nie mogę się opanować