Jestem u kresu załamania nerwowego więc proszę...
D
daxonex143 pkt
746 wyświetleń
napiszcie co o tym myślicie. Jestem w 1 gimnazjum, kiedy przyszłam od razu spodobał mi się koszykarz z trzeciej klasy. Koleżanka powiedziała że z nim gadala i ze powiedzial zebym do niego napisała. Gadaliśmy raz, było fajnie. Kiedy drugi raz do niego napisalam nie odpisal a moja inna kumpela powiedziala ze nie odpisze bo gadala z jego przyjaciolką z klasy. Dałam sobie spokój. Raz przechodzilam przypadkiem, czego nie chcialam kolo jego klasy i ta jego przyjaciolka go wola a on sie odwraca i na mnie patrzy i tak cala klasa. Kiedy przechodze koło jego klasy patrzy jak głupi, odprowadza mnie wzrokiem a kiedy powoli znikam wychyla sie zeby dalej patrzeć, ostatnio byla taka sytuacja kiedy przeszlam moja kolezanka sie na niego patrzyla, odprowadzal mnie wzrokiem w lekko otwartymi ustami a jego kolega go wołał zeby sie otrząsnął, on nic. Kiedy mamy kolo siebie lekcje on i jego kumpel caly czas patrzą się w moją stronę. Nic z tego nie zozumiem. Najlepsze że on że tak powiem unika mojego wzroku. Co o tym sądzicie? <;