Jestem w 2 kl gim. od dawna (bo już od 1 kl)...
J
JestemMarta1.7k pkt
885 wyświetleń
podoba mi się kolega z mojej klasy (będę pisała po imieniu - Julek). Byłam przekonana, że on nic do mnie nie czuje, bo rzadko rozmawiamy w szkole, ogólnie niezbyt zwracamy na siebie uwagę. od jakiegoś czasu Julek zaczął do mnie pisać esy, dzwoni na skype i pisze na gadu, jednak w szkole nie rozmawiamy. zaczął mi się zwierzać z różnych problemów, z tego, że ciągle go męczy sprawa byłej dziewczyny (nie powiedział tego w prost, ale widać, że ciągle ją kocha), o tym, że się spotyka z jeszcze wcześniejszą dziewczyną itd. 2 albo 3 tygodnie temu wyznał mi, że mu się podobam. powiedziałam mu, że on mi też. chciał się spotkać następnego dnia, ale nie miałam czasu, bo musiałam jechać do szpitala i od tamtego czasu rozmowa o jakimkolwiek naszym spotkaniu się urwała. dalej nasze rozmowy wyglądają jak poprzednio (gadu, skype i telefon), ale do tego się dosiadł na angielskim do mnie. ogólnie jestem rozdarta, bo on powiedział, że jest wstydliwy i boję się, że jak byśmy byli już razem, to nawet by mnie nie przytulił. wczoraj się dowiedziałam, że moja wych z podstawówki umarła. ogólnie od rana miałam bardzo zły humor z tego powodu i jeszcze u Julka był kolega. najpierw ten kolega do mnie napisał na facebook'u. pierw rozmowa była normalna. okazało się, że mieszkamy niedaleko, on mi napisał gdzie on mieszka, ja mu, gdzie ja... było dobrze, aż nie zadzwonili na skype. ogólnie niezbyt rozumiałam co mówili między sobą, ale ciągle słyszałam tylko "ku*wa" (z czego Julek przy mnie nigdy nie przeklinał) i jakieś śmiechy. rozłączyli się i zaczęli do mnie pisać na skype. ogólnie rozmowa mnie zdenerwowała i humor miałam jeszcze gorszy przez nich. dzisiaj się spotkałam z koleżanką i powoli zapominałam co było wczoraj, ale napisał do mnie Julek. znów sobie robili bekę. później się okazało, że to nie Julek pisał, a jego kolega, ale mimo to, dał mu swój telefon i pozwolił mu mnie wyzywać i pisać nienormalne rzeczy na najróżniejsze tematy. teraz nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć. wybaczyć Julkowi to wszystko na co pozwalał koledze i zaryzykować bycie z nim, czy nie? czy odpuścić? nie wiem co mam zrobić. proszę o pomoc. i przepraszam, że to takie długie. z góry bardzo dziękuję!