Jestem w 3 klasie gimnazjum, podoba mi się...
A
Anonimowo140 pkt
743 wyświetlenia
dziewczyna z drugiej klasy. Nie wiem czy to zakochanie się, czy tylko zauroczenie, ale obserwuję ją już od grudnia 2015. Wczesniej tylko mi się podobała, ale ostatnio myslę o niej codziennie, boli mnie brzuch, mam taki mieszany apetyt, humor, nie mogę zasnąć. Ostatnio takie cos czułem z dwa lata temu jak zakochałem się w koleżance z klasy. Ta dziewczyna z drugiej klasy od jakis 2 tygodni codziennie wysyła do mnie snapy, ilekroć dodam jakies zdjęcie na Instagrama to zawsze mi je polubi (A innym chłopakom nic nie lajkuje z tego co się orientuję), pytałem się też kumpla czy do niego też wysyła snapy, to twierdzi, że nic nigdy od niej nie dostał, ale nie wiem jak z innymi znajomymi. Ostatnio nawet wysłała mi snapa przed snem z napisem "Dobranoc". Wczoraj zdecydowałem się do niej napisać na Facebooku typowe "Hej, co tam?" i zaczęła odpisywac, rozmowa się kleiła, nawet sama ją podtrzymywała jak mi się już kończyły tematy i rozmawialismy tak sobie z godzinę. Rozmowy nie skończylismy żadnym "To ja lecę, papa" itp. Tylko po prostu nagle przestalismy pisać jakby już nam się skończyły tematy. Niestety z tego co się orientuje to lubi ją bardzo wielu chłopaków w moim miescie (W tym niestety moich wrogów) I nie jestem pewien, czy ona z nimi nie pisze na facebooku, bo nie znam jej aż tak dobrze. Siedziała jeszcze z parę godzin po tej rozmowie na fb i była aktywna. Wiem, że to głupie, ale jestem cholernie zazdrosny, czy przypadkiem nie ma jakis przyjaciół, czy nie jest w kims innym zakochana i nie pisze z jakims innym chłopakiem. Dosłownie co zobaczę, że jest aktywna i jest też jakis chłopak to już mam podejrzenia, że ona z nim pisze. ;-; Dzis rano znów dostałem od niej jakiegos snapa ze zdjęciem, ale póki co ona sama z siebie do mnie nie napisała na fb i nie chcę do niej znowu zagadywać żeby jej nie zawracać gitary, bo może ona nie jest mną zainteresowana. Za parę dni jadę z jej i moją klasą na wycieczkę szkolną, więc spędzę z nią w jednym autobusie i pensjonacie 5 dni, ale jestem trochę nie smiały, nie wiem czy mam u niej szanse i czy warto isć w to dalej, bo kiedys już poszedłem i potem okazało się, że koleżanka w ogóle nie była mną zainteresowana, więc mega cierpiałem. Dodam, że bardzo mi na niej zależy, jeżeli sama z siebie się odezwie to zacznę robić kroki w przód żeby ją lepiej poznać, bo póki co nie jestem co do tego przekonany, może się tylko nakręcam i ona tak robi z każdym chłopakiem? A Wy co o tym sądzicie? :/