Jestem z chłopakiem 2 lata. Poznaliśmy się...
M
Małgosia1669 pkt
35 wyświetleń
przez internet od razu się bardzo polubiliśmy..mieszkamy 70 km od siebie..spotkalismy się..po kilku randkach zostaliśmy parą..niestety nie możemy się spotykać często..co prawda on ma 22 lata ale nie ma samochodu..pracuje na gospodarstwie i nie ma żadnych oszczędności...jego mama twierdzi ze jestem za młoda [mam 16 lat] ale przecież w miłości wiek nie ma znaczenia.. powracając do tematu..bardzo się kochamy..ale ta odległość nas zabija..nie widziałam go juz dosc długo..ale codziennie 24h na dobe jestesmy w kontakcie..wiemy o sobie mysle wszystko..ale od jakiegos czasu nie wiem co czuje..kłócimy sie..ja chce w koncu go zobaczyc..on nie może przyjechac...przez te kłótnie są "ciche dni"..najgorsze jest to że czasem ta cisza nawet mnie nie boli..a czasem patrze w okno i płacze z tęsknoty za nim..jest mi z nim na prawde dobrze..ale ta odległość..nie chce go mieć tylko na telefon..chce go widywac częściej..ale bez niego..bez jego wsparcia tez nie dam rady..zadaje sobie pytanie..które sprawia że brzydze się soba i swoimi myslami.."czy ja go kocham czy cały czas sobie to wmawiam"..te myśli są okropne..mam mętlik w głowie..co robić..?