Jestem z chłopakiem już prawie półtora roku....
O
OoNaa941.1k pkt
793 wyświetlenia
Kochamy sie bardzo i jest nam ze sobą wspaniale. Lecz nie raz kłócimy sie o byle go*wno. I to jemu wszystko przeszkadza. Ostatnio napisałam na fb czy ktoś z mojej klasy bedzie matme poprawiał. Odpisało dwóch kolegów po czym żartowaliśmy tylko z naszej babki od matmy. W tym czasie pisałam do Łukasza i byłam bardzo smutna. Lecz w jednej chwili humor powrócił. W tym samym momencie dostałam rozwiązanie zadania z angielskiego więc sie bardzo ucieszyłam. Łukasz wtedy zobaczył te wiadomości co pisałam z kolegami i był wściekły ze przez nich humor odzyskałam a on nie był w stanie mi go poprawić. Owszem pośmiałam sie troche z żartów kolegów ale bardziej sie z zadania ucieszyłam, ale on mi nie wierzył. Nie lubi jak pisze bądź rozmawiam z kolegami. Wpada wtedy w złość. Myśli o zerwaniu, pisze głupoty.. ja mu sie tłumacze setki razy jak było naprawde że to zadanie mi poprawiło humor lecz on wiedział swoje. Miałam go wtedy dość. Nie chciałam juz z nim pisać. Na drugi dzień przez cały czas była rozmowa na ten sam temat, ta sama złośc i znowu mu sie tłumaczyłam. Już nie miałam sił. Nie wiedziałam co robić :( Przyjechał do mnie pod szkołe i mnie zabrał. Balam sie tego spotkania. Oczywiście poruszyliśmy ten temat. On dał mi do wyboru że albo dajemy sobie chwile przerwy albo zrywamy. Ja nie chciałam nic. Ale powiedziałam że może być przerwa. Po czym nie wytrzymałam i rozpłakałam sie jak dziecko. Nie mogłam opanowac łez. Wtedy jemu sie zrobiło mnie szkoda. Podał mi dłoń, mówił takim głosem jakby żałowal tego... :( poszliśmy na pizze i zaczęło sie powoli układać. Przytulił mnie, znów zaczął żartować jak zawsze, ale ja i tak byłam zła. po chwili radość wróciła. Przeprosił mnie i było miło. Lecz powiedział że wpadł w taką złość, że napisał wtedy do innej. Jak zobaczyłam ich rozmowe to byłam jeszcze bardziej wściekła. I to wyglądało jak prawdziwa zdrada. żal mi sie zrobiło... :( eh ale powiedział że był w takim szoku że nie wiedział co robi i żałuje. Za to dałam mu kare ;]
No i drugim razem: dziś. Zaczął gadac że mam głupią szkole że tyle musze w niej siedziec itd. A jestem w technikum na profilu kucharz. W 3 klasie mam miesięczne praktyki. jak on sie o tym dowiedział znowu wpadł w złość. Cały dzień kłótni. Powiedział że jak sie dowie że bede z kolegami w hotelu to z nami koniec. Nie wytrzyma tego i w ogóle. Ale ja go bardzo kocham i nigdy nie zbliżyłabym sie do chłopaków z mojej klasy. blee... On sie właśnie boi że go zdradze a ja go nie chce stracic... :( jest moją druga połówką. Ale on mówi że tego nie wytrzymam. Kazał mi sie dowiedziec co z tymi praktykami ale mu tłumaczyłam że nie są ustalone, nie wiem z kim i gdzie... Ale on dalej swoje gadki że go zdradze itd. eh miałam dośc.
A po szkole mi napisał że przeprasza i nie chce mnie stracić nigdy. Co o tym myślicie.. ?? eh nie chce go stracić przez jakąś głuupote ;/
No i drugim razem: dziś. Zaczął gadac że mam głupią szkole że tyle musze w niej siedziec itd. A jestem w technikum na profilu kucharz. W 3 klasie mam miesięczne praktyki. jak on sie o tym dowiedział znowu wpadł w złość. Cały dzień kłótni. Powiedział że jak sie dowie że bede z kolegami w hotelu to z nami koniec. Nie wytrzyma tego i w ogóle. Ale ja go bardzo kocham i nigdy nie zbliżyłabym sie do chłopaków z mojej klasy. blee... On sie właśnie boi że go zdradze a ja go nie chce stracic... :( jest moją druga połówką. Ale on mówi że tego nie wytrzymam. Kazał mi sie dowiedziec co z tymi praktykami ale mu tłumaczyłam że nie są ustalone, nie wiem z kim i gdzie... Ale on dalej swoje gadki że go zdradze itd. eh miałam dośc.
A po szkole mi napisał że przeprasza i nie chce mnie stracić nigdy. Co o tym myślicie.. ?? eh nie chce go stracić przez jakąś głuupote ;/