Jestem z chłopakiem od maja. To taki związek...
E
ewelina1232168 pkt
585 wyświetleń
niewypowiedziany. Okłamałam go. Powiedziałam mu że brak zgody w mojej rodzinie i że często się kłócę z rodzicami którzy nie mają dla mnie czasu. Sam nie ma łatwo w swojej rodzinie bo mama go zostawiła a tata jest pijakiem. Zbliżyło nas to do siebie. Często się kłóciliśmy o jakieś błahostki. Rozmawialiśmy ze sobą 15 lipca po raz ostatni. to były jego urodziny a ja zaczęłam kłótnie. Miałam wypadek w drodze na wakacje, napisałam mu to a on uznał to za kłamstwo. Zaczął się domyślać że go okłamałam wcześniej i wszystko co powiedziałam ( a raczej napisałam ) uznawał za kłamstwo. Powiedział że jest rozczarowany i nie wie kiedy mu to przejdzie. Że oszukuję żeby mi współczuć. W październiku mamy wyjazd z klasą do Warszawy i mieliśmy plany. Nie wiem co mam zrobić. Jego słowa mnie zabolały i to bardzo, ale najbardziej boje się o niego. Że mogłam go zawieźć. Dodać mu więcej bólu. Wystarczająco cierpiał i nie chcę tego. Mam podejrzenie że coś go łączy bliższego z moją przyjaciółką. Ale na pewno się mylę ( przynajmniej siebie tak przekonuję ) Co mam zrobić? Boję się mu wyznać prawdy bo mogę go stracić :'( Boję się również 2 września bo chodzimy razem do klasy. Wiem że jestem głupia egoistką. Nie powinnam go okłamywać, a szczególnie na ten temat. Możecie na mnie pomstować do woli, bo na to zasłużyłam, ale proszę przynajmniej o jakąś jedną chodź by radę. Nawet najmniejszą. Będę bardzo wdzięczna. Bo jestem naprawdę zdruzgotana. Noszę to w sobie długi czas. Proszę kochani, pomóżcie!!!