Jestem z nim od stycznia. Zawsze mi mówił, że...
M
misia260492 pkt
596 wyświetleń
mnie kocha, że jestem cudowna, najważniejsza (typowe teksty na bajere) itd. W wakacje mnie zdradził, bodajże więcej niż dwa razy. Nie powiedział mi tego w twarz, moja koleżanka mi to opowiedziała. Kiedy umówiliśmy się pewnego wieczoru na rozmowę o tym co się stało siedział przez cały czas bez słowa. Był bardzo zmienny, raz mnie kochał, raz się nie odzywał. Źle znosiłam takie jego ''humorki''. Od początku tego roku szkolnego starałam się trzymać go na dystans, rzadko się z nim witałam w szkole, rzadko do niego pisałam, stał mi się przez pewien czas obojętny. Jakiegoś dnia byłam na niego bardzo zła i bardzo tęskniłam to napisałam mu wprost ''widzimy się o 19'' a on od razu zaczął pisać, że czy to będzie nasze ostatnie spotkanie itp.
Chciałam się z nim normalnie spotkać i napisał mi, że w końcu znalazł czas dla miłości swojego życia. (było mi miło, ale wciąż źle się czułam). Często olewa moje wiadomości,moje telefony, ignoruje kiedy do niego podchodzę w szkole(wszystko tłumaczy jako ''żarty'')a kiedy się zdenerwuję odwracam się plecami i odchodzę od niego bez słowa pisze za kilka godzin ''o co chodzi, byłem zły, wiem, że moje zachowanie jest nie w porządku wobec Ciebie''. Uważa, że nie powinnam takiego chłopaka jak on(niska samoocena) mimo tego, że BARDZO się o niego staram(chcę mu pomagać, pytam się kiedy się spotkamy itd) i każdy to widzi, on tylko wykorzystuje moją dobroć. Kilka dni temu napisał mi, że ma dość i nie chce nic dalej. Mieliśmy się spotkać, po czym kiedy pytam się o godzinę on wiecznie niezdecydowany, kiedy do niego dzwonię nie ma czasu.
Wyłączyłam telefon, FB, nie mam ochoty z nim rozmawiać.
Nie powinnam się obrazić bo to pogorszy sprawę. Czuję potrzebę rozmowy z nim, ale nienawidzę prosić kogoś sto razy o coś. Szczególnie, że to on chce mi wszystko powiedzieć. Uważam, że powinnam dać mu jeszcze trochę czasu na przemyślenie, jeśli będzie chciał porozmawiać da znać.
Czy mam się dopraszać o rozmowę?
Być niedostępną?(to na niego działa)
Prosiłabym o normalne odpowiedzi, to dla mnie ważne.
Chciałam się z nim normalnie spotkać i napisał mi, że w końcu znalazł czas dla miłości swojego życia. (było mi miło, ale wciąż źle się czułam). Często olewa moje wiadomości,moje telefony, ignoruje kiedy do niego podchodzę w szkole(wszystko tłumaczy jako ''żarty'')a kiedy się zdenerwuję odwracam się plecami i odchodzę od niego bez słowa pisze za kilka godzin ''o co chodzi, byłem zły, wiem, że moje zachowanie jest nie w porządku wobec Ciebie''. Uważa, że nie powinnam takiego chłopaka jak on(niska samoocena) mimo tego, że BARDZO się o niego staram(chcę mu pomagać, pytam się kiedy się spotkamy itd) i każdy to widzi, on tylko wykorzystuje moją dobroć. Kilka dni temu napisał mi, że ma dość i nie chce nic dalej. Mieliśmy się spotkać, po czym kiedy pytam się o godzinę on wiecznie niezdecydowany, kiedy do niego dzwonię nie ma czasu.
Wyłączyłam telefon, FB, nie mam ochoty z nim rozmawiać.
Nie powinnam się obrazić bo to pogorszy sprawę. Czuję potrzebę rozmowy z nim, ale nienawidzę prosić kogoś sto razy o coś. Szczególnie, że to on chce mi wszystko powiedzieć. Uważam, że powinnam dać mu jeszcze trochę czasu na przemyślenie, jeśli będzie chciał porozmawiać da znać.
Czy mam się dopraszać o rozmowę?
Być niedostępną?(to na niego działa)
Prosiłabym o normalne odpowiedzi, to dla mnie ważne.