Jestem zakochany, jednak nie potrafię wyrazić...
Ż
ŻelaznaPięść10 pkt
1.4k wyświetlenia
swych uczuć...
BARDZO PROSZĘ O POMOC
Mam 16 lat i zakochałem się w dziewczynie z klasy. Tak nagle, w Wigilę klasową. Myślałem, że to zwykłe zauroczenie, a takowe miałem już dwukrotnie i po jakimś czasie przechodziło, ale to uczucie wciąż się ciągnie. Problem jest taki, że jestem nieśmiały w stosunku do dziewczyn i prawie z nimi nie rozmawiam, a na dodatek nie przepadam za większością. Ona jednak jest inna ( bardzo inteligentna, dobrze się uczy, nie przyjaźni się z osobami nie na poziomie ) niż wszystkie i ma nawet podobne zainteresowania. Przed feriami gadałem z nią dwukrotnie, lecz później już tylko raz miałem okazję. W klasie nie jestem jakąś duszą towarzystwa i nie wiem nawet czy ona mnie lubi, choć czuję, że czasem się na mnie patrzy. Staram się wykazać jak najbardziej i pokazać swoje możliwości, lecz jest to niezwykle trudne w tej szkole. Dodam, że nie mogę za bardzo znaleźć okazji, by do niej zagadać. Jak sprawić, by mnie zauważyła i odwzajemniła me uczucia? Czuję, że jestem człowiekiem z wieloma możliwościami, który ma olbrzymi potencjał ( wiem, że nie brzmi to skromnie, niestety ) lecz nie może go pokazać. Jestem również zastępowym harcerskim. Moją największą wadą jest nerwowość i brak umiejętności bronienia się przed atakami słownymi, oraz nieśmiałość. BARDZO PROSZĘ O POMOC
BARDZO PROSZĘ O POMOC
Mam 16 lat i zakochałem się w dziewczynie z klasy. Tak nagle, w Wigilę klasową. Myślałem, że to zwykłe zauroczenie, a takowe miałem już dwukrotnie i po jakimś czasie przechodziło, ale to uczucie wciąż się ciągnie. Problem jest taki, że jestem nieśmiały w stosunku do dziewczyn i prawie z nimi nie rozmawiam, a na dodatek nie przepadam za większością. Ona jednak jest inna ( bardzo inteligentna, dobrze się uczy, nie przyjaźni się z osobami nie na poziomie ) niż wszystkie i ma nawet podobne zainteresowania. Przed feriami gadałem z nią dwukrotnie, lecz później już tylko raz miałem okazję. W klasie nie jestem jakąś duszą towarzystwa i nie wiem nawet czy ona mnie lubi, choć czuję, że czasem się na mnie patrzy. Staram się wykazać jak najbardziej i pokazać swoje możliwości, lecz jest to niezwykle trudne w tej szkole. Dodam, że nie mogę za bardzo znaleźć okazji, by do niej zagadać. Jak sprawić, by mnie zauważyła i odwzajemniła me uczucia? Czuję, że jestem człowiekiem z wieloma możliwościami, który ma olbrzymi potencjał ( wiem, że nie brzmi to skromnie, niestety ) lecz nie może go pokazać. Jestem również zastępowym harcerskim. Moją największą wadą jest nerwowość i brak umiejętności bronienia się przed atakami słownymi, oraz nieśmiałość. BARDZO PROSZĘ O POMOC