Jestem zakompleksioną 19latką. Cały czas widze...
L
luucy20 pkt
785 wyświetleń
w sobie tylko defekty. Czuję sie nieatrakcyjna, chociaż nie przyglądając się sobie tak głęboko nie jestem brzydka. Często nawet chłopcy oglądają się za mną, jednak zawsze sobie myślę, taa ciekawe co by bylo gdyby przyjrzeli mi się bliżej. Otóż mam problem z cerą co jest chyba moim największym kompleksem. Mam trądzik od długiego czasu, nie jest to jakiś straszny grudkowy trądzik, mimo wszystko jest. (Leczę się u dermatologa jednak trądzik jest długotrwałym leczeniem). Ponadto moja cera jest tłusta. Okropnie się świeci, wszyscy zwracają mi zawsze uwagę, że się za bardzo wysmarowałam. Strasznie mnie to denerwuje. Używałam multum specyfików, sposobów i nic. Nie lubię kiedy ktoś mi się przygląda bo mam wrażenie, że widzi na mojej cerze przebarwienia, blizny, krosty. Kolejnym defektem są rozstępy i niewielki cellulit. Rozstępy mam na piersiach i pupie. Wstydzę się chodzić w stroju kąpielowym, dlatego często na plaży zostaje w spodenkach. Mam wrażenie, że wszyscy sie na to patrzą i to widzą i że jest to ohydne. Nie wiem jak siebie zaakceptować. Boję się, że dla chłopaka o ile będę jakiegoś miała, stanę się nieatrakcyjna, gdy zacznie zauważać te niedoskonałości. Jak sobie z tym poradzić? Nie wiem jak wyjść z tego obłędu. Wiem, że nikt nie jest idealny, ale jak widze niektóre dziewczyny które są po prostu takie piękne, piekna buzia, piękne ciało.. to aż się płakać chce.. Jak mogę sobie pomóc?