Jestem załamana. Kolega,który wcześniej się...
S
sysiaaa11364 pkt
642 wyświetlenia
we mnie podkochiwał przyjechał do mojej miejscowości na całe wakacje... bardzo mi się podoba,jest przystojny,miły itp. 22 czerwca w koniec roku chciał,żebym przeszła się z nim na spacer,siedzieliśmy,rozmawialiśmy o jego byłych dziewczynach itp. Potem mnie przytulał. Następnego dnia miałam wyjść do niego. siedziałam z koleżankami na murku i przyszedł do nas. Ja wtedy miałam zły humor,a on próbował mnie rozweselić. ale też wzbudzał we mnie zazdrość,mówiąc do mojej siostry że jest ładna, a potem uśmiechał się do mnie i chciał przytulać. Tylko,że on mówił takie nie raz głupoty,popisywał się. Poszłam z siostrą do domu. Potem jak chodziłam po drodze to się uśmiechał i jak jechał na rowerze,pytał za co się pogniewałam, a ja że za nic,a on chciał żebym powiedziała,ja na to że za bardzo pewny siebie jesteś(bo jak siedzieliśmy to mówi że ja go kocham,że każda na niego leci,a on kocha tylko siebie) i potem pojechał. myślałam,że się obraził,ale nie. Następnego dnia 24 czerwca(jego urodziny) wysłałam mu życzenia o północy;) Ale już po południu nie chciał iść ze mną na spacer,jak go mijałam nie mówił nawet cześć,nie spojrzał się. więc napisałam mu esa: wyjdziesz pogadać? on: nie potrzebnie robiłem ci nadzieje ja: o co ci chodzi?
on:Bo ja nic do cb nie czuje i nie potrzebnie robiłem ci nadzieje chciałbym się tylko z tobą kumplować bo cię tylko lubie!
ja: to po co mówiłeś że to randka,chciałeś się przytulać itp?
on:Nie wiem sam bo myślałem że coś z tego wyjdzie ale wczoraj długo myślałem i wróciłem do oli. przepraszam!
ja:A jednak miałam racje jesteś taki sam jak ****(taki mój były,który w podły sposób mnie rzucił, a on go zna) chcesz tylko się mną bawić,jak każdą!
on:napewno nie!
ja: napewno tak! -tylko że ty przez esy,a on prosto w twarz. Ciekawe jak szybko znudzi ci się ta dziewczyna. Współczuje jej!
A i życzę udanego związku....!
ja: co nic nie napiszesz?
on:bo gram w gałe
ja: to se graj,jeszcze bd żałował!
on: czego?
Ja: a to ty taki jesteś. Nara.
on: Nara
Teraz jak idę z koleżanką to nawet jak on z nią gada to się nie patrzy w oczy tylko ma głowę spuszczoną,a na mnie nie raz się spojrzy,ale nie z bliska. oN miał koło 30 dziewczyn a z tą Olą był jakiś rok temu. Nie wiem czemu do niej wrócił,myślałam,że mnie kocha.
I co ja mam zrobić? Pomocy!!!
on:Bo ja nic do cb nie czuje i nie potrzebnie robiłem ci nadzieje chciałbym się tylko z tobą kumplować bo cię tylko lubie!
ja: to po co mówiłeś że to randka,chciałeś się przytulać itp?
on:Nie wiem sam bo myślałem że coś z tego wyjdzie ale wczoraj długo myślałem i wróciłem do oli. przepraszam!
ja:A jednak miałam racje jesteś taki sam jak ****(taki mój były,który w podły sposób mnie rzucił, a on go zna) chcesz tylko się mną bawić,jak każdą!
on:napewno nie!
ja: napewno tak! -tylko że ty przez esy,a on prosto w twarz. Ciekawe jak szybko znudzi ci się ta dziewczyna. Współczuje jej!
A i życzę udanego związku....!
ja: co nic nie napiszesz?
on:bo gram w gałe
ja: to se graj,jeszcze bd żałował!
on: czego?
Ja: a to ty taki jesteś. Nara.
on: Nara
Teraz jak idę z koleżanką to nawet jak on z nią gada to się nie patrzy w oczy tylko ma głowę spuszczoną,a na mnie nie raz się spojrzy,ale nie z bliska. oN miał koło 30 dziewczyn a z tą Olą był jakiś rok temu. Nie wiem czemu do niej wrócił,myślałam,że mnie kocha.
I co ja mam zrobić? Pomocy!!!