JESTEM ZAŁAMANA:&a
J
Justyna190 pkt
1k wyświetlenia
Byłam ze swoim chłopakiem ponad 2 lata było pięknie, oświadczył mi się może i za szybko ale kochaliśmy się bardzo mocno.. Później zaczęły się kłótnie, można powiedzieć że kłóciliśmy się o byle co:(... Ciągle mu powtarzałam, żebyśmy odpoczęli od siebie na jakiś czas on ciągle mówił że nie, bo mnie bardzo kocha i by nie wytrzymał kilku dni, aż pewnego dnia zerwał ze mną mówiąc że mnie już nie kocha że ma dosyć moich fochów naszych kłótni itp. Przepraszałam go chodź to też nie była moja wina ale nie chciałam go stracić. Byłam strasznie załamana wpadłam w nerwice nie mogłam się uspokoić, chciałam sobie odebrać życie ale się powstrzymawszy, zaczęłam potem pić, nic mi nie pomagało..Po 6 miesiącach stwierdziłam że to nie ma sensu żebym za nim latała nie chce to nie przestałam się załamywać i pisać do niego tak często itp. i pewnego dnia odezwał się do mnie, że mnie kocha, że chce jeszcze raz ze mną spróbować, nie wierzyłam w to co pisze myślałam że robi sobie jaja ale tak nie było. Każdego się pytałam co by zrobili na moim miejscu każdy powiedział że nam nie wyjdzie i znowu będę cierpieć. Nie posłuchałam ich zrobiłam swoje wróciłam do niego. Na początku było dobrze, były dwie kłótnie:( i zerwał ze mną znowuż ale tym razem po nie całym miesiącu:( tym razem aż tak się nie załamałam ponieważ nabrałam do niego dystansu i inaczej podeszłam do tego wszystkiego.. A zerwał ze mną bo stwierdził że to nie ma sensu i że mnie nie kocha:(... Nie wiem co mam robić czy dalej starać się żeby do mnie wrócił chcę z nim być ale nie wiem jak to zrobić kocham go nadal chodź tyle złego mi zrobił nie mogę przestać o nim myśleć:((