Jestem ze swoją dziewczyną już parę miesięcy, zaws...
N
Niemalekko251 pkt
617 wyświetleń
zę się starałem być przy niej gdy byłem potrzebny, znosiłem jej wszystkie humory, pomagałem gdy było to potrzebne. Także gdy miała nieciekawą sytuacje w domu, też przy niej byłem. Byłem tydzień poza granicami Polski, nie mogłem do niej dzwonić ani pisać. Gdy tylko przekroczyłem granicę naszego państwa, napisałem do niej, zrobiła mi naprawdę głupi żart. Zainsynuowała, że kogoś ma. Wybaczyłem jej to. Teraz była tydzień na obozie, pisałem codziennie (fakt nie dzwoniłem, ale pisałem). Ona była na obozie a ja dorabiałem byśmy mogli razem jechać na wyjazd. Pod koniec obozu miała występ w mojej okolicy, niestety nie mogłem być na nim, przynajmniej tak mi się wydawało. Tego dnia co był występ robota mi się skończyła wcześniej. Po całym dniu robienia, od razu pojechałem tam do niej. Myślałem, że się ucieszy... Ale, ona z pretensjami do mnie 'Przecież miało Cie tutaj nie być. Przepraszam ale ja inaczej już zaplanowałam wieczór'. Wieczór... po występie mieli pół godziny wolnego i się zbierali tam znów do hotelu. Miała dziś do mnie przyjechać na noc, ale wynikła jakaś tam sytuacja, że mówi, że nie może.