Już nic nie rozumiem! Mam kolegę, o którym...
K
kacperkowa63 pkt
502 wyświetlenia
już tu pisałam. Zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt ( nie tylko ja tak uważam). Oprócz tego zawsze lubiliśmy się do siebie tulić, miziać się i robić wyrzuty o zdrady ;) Teraz raczej też nas do siebie ciągnie, ale rzadko się widujemy :( Ostatnim razem jak się spotkaliśmy, trzymaliśmy się za ręce, patrzyliśmy sobie w oczy, siedziałam u niego na kolanach... Ostatnio bardzo dobrze się nam pisało. Miałam urodziny a on złożył mi życzenia i czule ze sobą rozmawialiśmy. Dużo buziaczków, słowa typu: tylko Ty się liczysz, słodziak z Cb, nigdy bym Cię nie zdradził i takie tam. Było miło... Minęło ze dwa tygodnie, napisałam do niego a on: Ooo nagle sobie o mnie przypomniałaś? Ale potem fajnie się pisało. Teraz on mi mówi o jakichś koleżankach, o tym, że pisze z trzema dziewczynami... Tak mi się przykro zrobiło, że nawet nie chciało mi się już odpisywać :( po co robi mi jakieś nadzieje, a teraz wyjeżdża z takimi tekstami? A ja tak bardzo za nim tęsknię... Chyba już za daleko to zabrnęło z mojej strony :( i nagle wszystko runęło w gruzach. Nie rozumiem go...