Katastrofa w Smoleńsku [*]
E
ewelinaa182214 pkt
809 wyświetleń
To straszne, co się stało.
Wiem, że trudno będzie odpowiedzieć na moje poniższe pytania, ale napiszcie, jak myślicie [swoim zdaniem, ja też udzielę odpowiedzi].
-Przyczyny katastrofy.
-Godzina katastrofy.
-O przyczynach słyszałam wielu. Najpierw, że ktoś połączył się z pilotem samolotu i polecił mu lądować w Mińsku. Ale do pilota należy ostateczna decyzja. Oglądałam też film na YouTube i stamtąd dowiedziałam się, że kilku świadków widziało czołg. I ten czołg przyciągnął samolot [dowodem było przechylone skrzydło] Słyszałam jeszcze, że były oddane jakieś strzały, ale nie z broni. I jeszcze były jakieś dziwne krzyki.
-Narazie, jeśli chodzi o godzinę to wszyscy mówią, że była to 8:56. Przed chwilą wypowiadał się taki facet w telewizji i powiedział, że o 8:47 dostał smsa, że samolot się rozbił.. Więc jak to możliwe?
Wiem, te odpowiedzi nie są niczym potwierdzone, tyletylko słyszałam.
Wypowiedzcie się.
P.S. Wpadnijcie na YouTube. Tam napewno będzie więcej informacji. Może i nie będą one prawdziwe, ale zawsze coś
Wiem, że trudno będzie odpowiedzieć na moje poniższe pytania, ale napiszcie, jak myślicie [swoim zdaniem, ja też udzielę odpowiedzi].
-Przyczyny katastrofy.
-Godzina katastrofy.
-O przyczynach słyszałam wielu. Najpierw, że ktoś połączył się z pilotem samolotu i polecił mu lądować w Mińsku. Ale do pilota należy ostateczna decyzja. Oglądałam też film na YouTube i stamtąd dowiedziałam się, że kilku świadków widziało czołg. I ten czołg przyciągnął samolot [dowodem było przechylone skrzydło] Słyszałam jeszcze, że były oddane jakieś strzały, ale nie z broni. I jeszcze były jakieś dziwne krzyki.
-Narazie, jeśli chodzi o godzinę to wszyscy mówią, że była to 8:56. Przed chwilą wypowiadał się taki facet w telewizji i powiedział, że o 8:47 dostał smsa, że samolot się rozbił.. Więc jak to możliwe?
Wiem, te odpowiedzi nie są niczym potwierdzone, tyletylko słyszałam.
Wypowiedzcie się.
P.S. Wpadnijcie na YouTube. Tam napewno będzie więcej informacji. Może i nie będą one prawdziwe, ale zawsze coś