kiedys chlopak powiedzial mi ze mu sie podobam...
P
paula7666291.2k pkt
632 wyświetlenia
ale ja nie chcialam tego przyjac gdyz chodzil ze mna do klasy. stopniowo jednak zaczelam inaczej na niego patrzec i przekonywac sie co do niego. no i w koncu doszlo do tego ze on nie przeszedl do nastepnej klasy i zmienil szkole. bylo mi troche glupio bo go nawet lubilam. widzilam go moze potem jakies 3 razy ale nigdy nic nie mowilismy. miedzy czasie dowiadywalam sie ze mial kilka dziewczyn ale obecnie jest sam. mialam jego numer z czasow kiedy jeszcze nie wiedzialam co on o mnie mysli wiec pomyslalam ze teraz na swieta wysle mu zyczenia ze moze odpisze. ale sie przeliczylam - nie odzyskam go juz ? teraz to zaluje ze nie dalam mu wtedy szansy wtedy bym moze nie zalowala tego ze nie sprobowalam. dlaczego tak jest ze zaczyna nam zalezec na kims dopiero wtedy kiedy to stracimy?