Kilka miesięcy temu miałem problemy z widzeniem...
U
Urzytkownik21 pkt
804 wyświetlenia
z daleka ponieważ dużo siedziałem przed komputerem, a nawet czasem robiłem sobie maratony nocne w graniu.
I postanowiłem zrobić coś z tym że tak źle widze i sobie kupiłem jakieś tabletki, pisało że to pomoze więc dlatego je kupiłem, były tam jakieś skutki uboczne ale tego nie czytałem, te tabletki miałem brać rano bo wtedy powinny najlepiej działać.
Gdy poszłem do szkoły to widziałem jakoś dziwnie ale później sie polepszyło aż nagle mój kolega zapytał sie co brałem bo okazało sie że prawdopodobnie jeden skutek uboczny to były rozszerzone źrenice.
Starałem sie to ukryć zasłaniając oczy tak żeby to nie wyglądało dziwnie ale żebym też coś widział, i wtedy przewróciłem sie bo nie zauważyłem krzesła, kolega szybko pomógł mi wstać ale też nauczycialka to zobaczyła ze sie wywróciłem i nagle zobaczyła moje oczy i powiedziała że dzwoni po mojich rodziców i że wzywa policje, moja mama nie wiedziała ze kupiłem jakueś tabletki i gdy powiedziałem ze nie brałem narkotyków to mi nie uwierzyli i jak policja przyjechała to wzieli mi próbki i po długim czasie potwierdzili to ze nie brałem narkotyków ale pomiędzy tymi testami jak zawsze cała szkoła o tym mówiła gdy jeszcze myśleli ze cos brałem. I teraz jak tak myśle co mogłem zrobić w tej sytuacji jeszcze?
I postanowiłem zrobić coś z tym że tak źle widze i sobie kupiłem jakieś tabletki, pisało że to pomoze więc dlatego je kupiłem, były tam jakieś skutki uboczne ale tego nie czytałem, te tabletki miałem brać rano bo wtedy powinny najlepiej działać.
Gdy poszłem do szkoły to widziałem jakoś dziwnie ale później sie polepszyło aż nagle mój kolega zapytał sie co brałem bo okazało sie że prawdopodobnie jeden skutek uboczny to były rozszerzone źrenice.
Starałem sie to ukryć zasłaniając oczy tak żeby to nie wyglądało dziwnie ale żebym też coś widział, i wtedy przewróciłem sie bo nie zauważyłem krzesła, kolega szybko pomógł mi wstać ale też nauczycialka to zobaczyła ze sie wywróciłem i nagle zobaczyła moje oczy i powiedziała że dzwoni po mojich rodziców i że wzywa policje, moja mama nie wiedziała ze kupiłem jakueś tabletki i gdy powiedziałem ze nie brałem narkotyków to mi nie uwierzyli i jak policja przyjechała to wzieli mi próbki i po długim czasie potwierdzili to ze nie brałem narkotyków ale pomiędzy tymi testami jak zawsze cała szkoła o tym mówiła gdy jeszcze myśleli ze cos brałem. I teraz jak tak myśle co mogłem zrobić w tej sytuacji jeszcze?