Czesc najgorsza moja wpadka na randce to to ze jak spotkalam sie z moim bylym chlopakiem i szlismy sb przez park zobaczyl swoja byla i chwycil mnie za reke moja reakcja wygladala troche glupio bo sie na niego krzywo spojrzalam i powiedzialam co ty robisz a on do mnie prosze tylko chwile pomyslalam co mi szkodzi jak mi na nim zalezy jednak wtedy nie wiedzialam co z tego bd za klopoty... Ta jego laska byla jakas za przeproszenie szurnieta podbiegla do nas dala mu dwa razy po twarzy i ze swoimi lapskami zucila sie na mnie zaczela szarpac za wlosy i wgl ale szybko zaczelam ja obkladac i nazwijmy tego chlopaka X nas rozdzielil darla sie jak nie normalana ze nas zniszczy po zabija bylam w szoku rozcielam jej warge i powiedziala do mnie "pozalujesz tego s*ko dorwe cie" ogolnie sie tym nie przejelam najgorsze bylo to ze tej calej sutuacji przygladala sie matka X gdy dziewczyna odeszla matka jego podeszla do nas i powiedziala ty X szoruj do domu a domnie powiediala zeby zastanowila sie nad swoim zachowaniem i ze sie po mnie tego nie spodziewala i ze powinnam przeprosic ta dziewczyne mialam ochote jej parsknac smiechem w twarz ale powstrzymalam sie tylko ze wzgledu na to ze to matka mojego bylego i moze przyszlego chlopaka;p
18
K
kropkalove
14 lat temu
-20
Zima. Ferie. Lodowisko. Jeździmy, starając się nie upaść, co chwilę zatrzymując się przy bandzie. Nagle radio, które leciało w tle ucichło, więc chcąc to wykorzystać, zaczęłam rozmowę na temat powrotu, brzmiącą mniej więcej tak:
- Będziesz musiał mnie odprowadzić do domu, bo jest już ciemno, a moja mama martwi się o mnie przez tego gwałciciela, o którym ostatnio mówiono w telewizji.
- Jasne, nie ma sprawy. Bez obaw, chyba już go złapali.
Nagle z radia usłyszeć można: 'Dobry wieczór. Witamy państwa i zapraszamy na wiadomości Radia xxx'. Najważniejszą informacją dzisiejszych wiadomości jest doniesienie, że GWAŁCICIEL znowu zaatakował.
Sytuacja była komiczna, nie dowierzaliśmy takiemu zbiegu okoliczności. Oczywiście chłopak po zaistniałej sytuacji odprowadził mnie do domu, po czym zaproponował kolejne spotkanie, oczywiście deklarując, że również mnie odprowadzi w obawie o grasującego gwałciciela.