kłócę się z nim ciągle o alkohol. mam już...
M
Martyna11030159 pkt
1.1k wyświetleń
tego dość, kocham go bezgranicznie i nie chce go stracić, ale codzienne kłótnie mnie przerastają. to nie jest tak, że on pije, żeby aż był pijany i ledwo stał na nogach. jest tak, że on codziennie musi wypić chociaż jedno piwo. gdy go proszę, aby nie pił tego dnia na który się ugadaliśmy to się zgadza, ale co z tego jak i tak wyprosi, wypije, albo pije po kryjomu a ja potem wyczuwam. gdy rozmawiam z nim na ten temat to on uważa, że robie z niego alkoholika. ale ja naprawdę bym chciała spędzić z nim wieczór chociaż taki, abym byla ja i on, a nie + do tego piwo. co mam zrobić. jak chce z nim rozmawiać to on mówi, że robie z niego alkoholika. klotnie sa częste, ale jak mówię, że ma robić już sobie co chce sam to za chwile mówi, że mnie kocha i że będzie już dobrze i damy radę, ale ten sam tekst znam już na pamięć bo słysze to samo codziennie, ale w końcu niech już będzie dobrze. pomóżcie, proszę.bo ja już sobie nie radzę.