Kłopot ze stresem w towarzystwie dziewczyny
K
Kerry0 pkt
2.6k wyświetleń
Hejka ludziska ... mam dosyć poważny problem ... otóż gdy rozmawiam ze swoimi dziewczynami z klasy i innym znajomymi które znam od x czasu jakoś nie mam uczucia stresu napiętnowania i w rezultacie zacięcia podczas rozmowy .... ale jeśli chodzi o nawiązywanie nowych znajomości to tu się zaczynają schody :( ... Podam to na szczególnym przykładzie ... Zobaczyłem fajna dziewczynę na nk napisałem do niej ona odpisała gadka nawet się klej iła i było okey nawet chyba mnie trochę polubiła ... i pewnego dnia wchodzę sobie do szkoły a ona stoi i kolega mnie z nią poznaje Mnie całkiem ścięło z nóg nie wiedziałem co mam mówić podałem jej tylko rękę i mnie konkretnie zacięło ... oczywiście na podaniu ręki się niestety skończyło całkiem nie wiedziałem jak z nią zagadać " jedynie mnie poratowali koledzy zaczęli się mnie o co wypytywać ... aż w końcu poszedłem do klasy a ona rozmawiała z jakimiś obleśnym kolesiem i wyraźnie flirtowali :/ ... Wiem że jestem całkiem u niej spalony ... ale czy macie jakieś pomysły jak zapobiec następnej takiej sytuacji ??? Czy ten stres/strach da się jakoś oduczyć ??