Czasami w zależności od sytuacji pomimo tego, że się straci to warto o tym powiedzieć, żeby wiedzieć czy jest jakaś szansa czy nie, na czym się stoi, zamiast robić sobie jakieś złudne nadzieje. No ale to zależy od sytuacji. Owszem czasami też nie należy o tym mówić o swoich uczuciach. Niektóre dziewczyny/chłopaki nie lubią, nie chcą żeby jedna ze stron się zakochała, bo nie chce zranić tej osoby, która kocha i zrywają przyjaźń. Ja miałem przyjaciółkę, która dawała mi nadzieje, zakochałem się w niej. Niestety mieszkamy od siebie daleko bo ja na Mazowszu a ona na Dolnym Śląsku i w ferie zaprosiła mnie do siebie na kilka dni, było super przytulała się do mnie itp. Pisałem jej wiersze i w ogóle starałem się o nią. Powiedziałem jej o swoich uczuciach ale powiedziała, że między nami nic nie będzie poza przyjaźnią. i prosiła abym obiecał jej to, że się odkocham i już nie zakochiwał się. Ciężko było bo jak na zawołanie można się odkochać? Dalej się ze sobą przyjaźnimy, myślę, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i możemy na siebie polegać. Dalej się w niej podkochuję ale już nie tak jak wcześniej - mniej. Nie myślę o niej już tak jak wcześniej, ale powiedziałem jej, że już nic do niej nie czuje. Trochę to też jej wina, bo dawała mi nadzieje, zachowywała się tak, jakby coś do mnie czuła... Czasami dobrze jest się ugryźć w język, ale w moim przypadku się przyjaźń nie skończyła, przynajmniej wiem, że nic nie będzie między nami poza przyjaźnią i już nie robię sobie takiej nadziei jak wcześniej. Chociaż to trochę boli. Może otworzy kiedyś dla mnie serce i zakocha się.. Hm jak powiesz jej to, to przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz. To już od Ciebie zależy. Może zapytaj się jej tak delikatnie, co by zrobiła lub jak by zareagował na to, gdybyś się w niej zakochał. Pozdrawiam :)