Kochani, piszę do Was z problemem natury...
O
Olkaa19936.5k pkt
2.1k wyświetleń
rodzinno - psychologicznej. Otóż nawet gdybym chciała, nie umiem zmienić nastawienia do rodziców po tym jak zastałam ich w po powrocie z uczelni głośno uprawiających seks. To znaczy nie widziałam ich ale byłam w swoim pokoju, a oni byli tak zajęci sobą, że zapomnieli o całym świecie, wydając głośne odgłosy miłości, np. o tak, p*** mnie, zrób mi to, mocniej, głębiej, Stefan dochodzę i teksty tego typu o które raczej bym nie podejrzewała mojej mamy na co dzień tak spokojnej. I przy niedzielnym obiedzie mnie ostatnio pytali co mi jest i dlaczego się tak podśmiechuję jak jem zupę grzybową. No i co im miałam powiedzieć? No wymyśliłam na poczekaniu że mi się jakiś kawał przypomniał. Z jednej strony ich podziwiam i gratuluję, bo sama bym chciała w ich wieku mieć taki świetny seks no ale z drugiej to jednak rodzice, w życiu nie słyszałem jak przeklinają a okazuje się że podczas miłości lubią sobie nieźle poświntuszyć. Ojejku, co zrobić żeby było jak dawniej i żeby ta seksualna sytuacja tak mi nie zryła psychiki bo na razie mocno mi to siedzi w głowie.