Kochani... uważam,ze tylko do Was mogę napisać...
D
dziewczyna01697 pkt
717 wyświetleń
i oczekuję szczerej odpowiedz/porady.Poznałam chłopaka...tak,tak zaczyna sie calkiem normalnie..każda z Nas poznaje kiedys chłopaka.Wymieniliśmy się zdjęciami bardzo mi się spodobal.. Nie jest niewiadomo jak przystojny ale ma taki błysk w oku i coś co mnie do niego ciągnie..ciągnie eh.. chłopak ten mieszka 230km odemnie.. wiem,ze to glupie..nie pisze tu jakis bzdur ,ze sie zakocalam bo oczywiscie tak nie jest ale coś czuje..coś dziwnego. Nigdy go nie dotknęłam,widzialam nawet nie rozmawialam ale wiem,ze gdybym miala mozliwosc odrazu wsiadla bym w samochod,autobus,pociag i pojechala do niego. Lecz niestety mam 16lat i jak to rodzice.. nie pozwolą mi tam pojecać. Nie oczekuje odpowiedz typu będzie dobrze ułozy się tylk czy Wy też kiedys czuliscie coś takiego? Na początku myslalam,ze przejdzie ale męczę się juz z tym rok.. on zresztą też. Mialam przez ten czas chłopaka ale co chwile myslałam o tym z internetu... on tez mial dziewczyne ale mowil,ze wolalby byc zemną,ze mu sie podobam raz nawet powiedzial,ze jak skonczy sie uczyc rzeprwadzi sie do mnie ale sluchajcie czy warto to w jakis sposob brac na powaznie? Czy wy tez tak jak moj brat uwazacie,ze jestem psychiczna,zeby wiązac przylosc z kims kogo nie znam i nie wiadomo czy poznam kiedy kolwiek? Proszę odpisujcie.