Kogo mogłabym zapytać?
A
Arya4.4k pkt
771 wyświetleń
Wczoraj zadałam wam pytanie czy napisać do kolesia, który podłożył mi kartkę z adresem e-mail. Dla tych co nie wiedzą o co cho już szybko objaśniam:
Ktoś w galerii handlowej podrzucił mi kartkę na jedną ze stron książki, którą wtedy czytałam. Dość szybko odnalazłam tą osobę w tłumie. Jedyne co zapamiętałam to to, ze był to blondyn i uśmiechał się do mnie. Na początku stwierdziłam, ze ma ze 20-30 lat, lecz później stwierdziłam, ze nie przypatrzyłam mu się za dobrze i mogłam grubo przesadzić z wiekiem. W domu otworzyłam kartkę gdzie były prośby bym odpisała na e-mail. Z kontekstu wynikało, ze mu się spodobałam.
Wielu z was pisało, bym napisała do niego, lecz nadal mam wątpliwości czy np. on nie wciągnie mnie do jakiejś sekty (dla niedoinformowanych: baaardzo ciężko stwierdzić czy nie jest się wciąganym w sektę, praktycznie to niemożliwe)
Chciałam się zapytać o zdanie co zrobic w tej sytuacji kogoś komu ufam, lecz teoretycznie nie mam takiej osoby. Zdanie mamy znam nawet bez pytania jej. Wiem, ze już i tak byłaby zła, ze otworzyłam kartkę, gdyby się dowiedziała że chcę do niego napisać, zabrałaby ją, a tym bardziej by to zrobiła jakby się dowiedziała na ile lat go w pierwszej chwili spostrzegłam.
Niby mam koleżankę, ale ona jest tak fałszywa, że szkoda gadać. Nie obchodzę ją ja. Raz gdy pytała się o takiego kolesia co mi się podoba to trochę się rozgadałam, a potem dwiedziałam sie od niej samej, że to był żart z tym pytaniem, ze ją to nie obchodzi tak naprawdę, a podobno uważa mnie za przyjaciółkę ;/
Miałam jeszcze kolegę, któremu ufałam, ale on po kilku miechach po prostu z dnia na dzień zerwał kontakt. Do tej pory nie wiem czemu i jestem na niego zła, że to zrobił bez wyjaśnień.
Bardzo zależy mi na opini kogoś nie tylko z sieci, lecz też z reala.
Kogo mogłabym wypytać o zdanie na temat tego mężczyzny/chłopaka co mi podrzucił tą kartkę?
Ktoś w galerii handlowej podrzucił mi kartkę na jedną ze stron książki, którą wtedy czytałam. Dość szybko odnalazłam tą osobę w tłumie. Jedyne co zapamiętałam to to, ze był to blondyn i uśmiechał się do mnie. Na początku stwierdziłam, ze ma ze 20-30 lat, lecz później stwierdziłam, ze nie przypatrzyłam mu się za dobrze i mogłam grubo przesadzić z wiekiem. W domu otworzyłam kartkę gdzie były prośby bym odpisała na e-mail. Z kontekstu wynikało, ze mu się spodobałam.
Wielu z was pisało, bym napisała do niego, lecz nadal mam wątpliwości czy np. on nie wciągnie mnie do jakiejś sekty (dla niedoinformowanych: baaardzo ciężko stwierdzić czy nie jest się wciąganym w sektę, praktycznie to niemożliwe)
Chciałam się zapytać o zdanie co zrobic w tej sytuacji kogoś komu ufam, lecz teoretycznie nie mam takiej osoby. Zdanie mamy znam nawet bez pytania jej. Wiem, ze już i tak byłaby zła, ze otworzyłam kartkę, gdyby się dowiedziała że chcę do niego napisać, zabrałaby ją, a tym bardziej by to zrobiła jakby się dowiedziała na ile lat go w pierwszej chwili spostrzegłam.
Niby mam koleżankę, ale ona jest tak fałszywa, że szkoda gadać. Nie obchodzę ją ja. Raz gdy pytała się o takiego kolesia co mi się podoba to trochę się rozgadałam, a potem dwiedziałam sie od niej samej, że to był żart z tym pytaniem, ze ją to nie obchodzi tak naprawdę, a podobno uważa mnie za przyjaciółkę ;/
Miałam jeszcze kolegę, któremu ufałam, ale on po kilku miechach po prostu z dnia na dzień zerwał kontakt. Do tej pory nie wiem czemu i jestem na niego zła, że to zrobił bez wyjaśnień.
Bardzo zależy mi na opini kogoś nie tylko z sieci, lecz też z reala.
Kogo mogłabym wypytać o zdanie na temat tego mężczyzny/chłopaka co mi podrzucił tą kartkę?