kolega buja sie we mnie już 3 lata!co zrobić...
A
AnnAx3532 pkt
740 wyświetleń
żeby sie odczepił?
To się zaczęło w 5 klasie podstawówki. Ma na imie Karol i chodził ze mną do klasy. Któregoś dnia mu odwaliło i zaczął sie na mnie gapić całe lekcje i prosić o chodzenie a moja odp to oczywiście nie ;]. No i troche mu przeszło w 6 kl. to samo, nawet się o mnie pobił ;_; . No i teraz w 1 gim. trafiliśmy do innych klas. Ale on zaczął przychodzić co przerwe pod moją klase (nawet sie naucył mojego planu na pamięć :C!) i patrzył sie na mnie cały czas. jak sie go zapytałam czemu sie tak gapi i jak nie przestanie to sie obraże , a on na to :"a co nie moge? taka ładna jesteś.." Już pare razy tak mówił. No i była przerwa jakieś 2 smc i znowu! To go zaczęłam olewać. Głupie to bo ktoś mógł pomyśleć że z nim chodze -,-.. No i dał troche za wygraną.
W zeszłym tyg. byłam w jego wsi z koleżanką na rowerze (spora ta wieś jest ;)) bo tam mieszka taki chłopak który mi sie podoba. No i następnego dnia napisał do mnie ten Karol. i mu napisałam że u niego na wsi byłam (bo on o tym nie wiedział) :
K - jak następnym razem jak będziesz to zadzwoń do mnie. jak chcesz..
J - ok.
K - masz chłopaka?
J - nie..
K - dziwne bo taka ładna dziewczyna jak ty...
J - ja ładna ?; /
K - nom. i to bardzo bardzo ładna.
J - weź.
K - a kogo masz na oku?
J - nie ważne..
K - powiedz
K - *imie tego chłopaka co mi sie podoba*
J - niee weź niby czemu?
K - a tak jakoś . to kto?
J - nikt
K - a miałaś chłopaka w tym roku szkolnym?
J - noo i to kilku ;p
K - powiedz jak sie nazywają
J - niee...
No i tak mnie dosłownie 15 razy prosił żebym powiedziała.
Jak mu mam powiedzieć żeby sobie nie robił nadziei i po co wgl. robi skoro przez 3 lata go nie chciałam?! Nie chciałam mu wcześniej pisać żeby sobie odpuścił bo mi go było szkoda ;/ a teraz to już mnie to nie obchodzi. co mu napisać? "ale ty jesteś głupi, skoro tyle czasu cie nie chciałam to teraz będe ? nie rób sobie nadziei " ? Mam mojemu koledze z kl. powiedzieć co on mi o nim opowiadał żeby od niego dostał? co robić ?!
To się zaczęło w 5 klasie podstawówki. Ma na imie Karol i chodził ze mną do klasy. Któregoś dnia mu odwaliło i zaczął sie na mnie gapić całe lekcje i prosić o chodzenie a moja odp to oczywiście nie ;]. No i troche mu przeszło w 6 kl. to samo, nawet się o mnie pobił ;_; . No i teraz w 1 gim. trafiliśmy do innych klas. Ale on zaczął przychodzić co przerwe pod moją klase (nawet sie naucył mojego planu na pamięć :C!) i patrzył sie na mnie cały czas. jak sie go zapytałam czemu sie tak gapi i jak nie przestanie to sie obraże , a on na to :"a co nie moge? taka ładna jesteś.." Już pare razy tak mówił. No i była przerwa jakieś 2 smc i znowu! To go zaczęłam olewać. Głupie to bo ktoś mógł pomyśleć że z nim chodze -,-.. No i dał troche za wygraną.
W zeszłym tyg. byłam w jego wsi z koleżanką na rowerze (spora ta wieś jest ;)) bo tam mieszka taki chłopak który mi sie podoba. No i następnego dnia napisał do mnie ten Karol. i mu napisałam że u niego na wsi byłam (bo on o tym nie wiedział) :
K - jak następnym razem jak będziesz to zadzwoń do mnie. jak chcesz..
J - ok.
K - masz chłopaka?
J - nie..
K - dziwne bo taka ładna dziewczyna jak ty...
J - ja ładna ?; /
K - nom. i to bardzo bardzo ładna.
J - weź.
K - a kogo masz na oku?
J - nie ważne..
K - powiedz
K - *imie tego chłopaka co mi sie podoba*
J - niee weź niby czemu?
K - a tak jakoś . to kto?
J - nikt
K - a miałaś chłopaka w tym roku szkolnym?
J - noo i to kilku ;p
K - powiedz jak sie nazywają
J - niee...
No i tak mnie dosłownie 15 razy prosił żebym powiedziała.
Jak mu mam powiedzieć żeby sobie nie robił nadziei i po co wgl. robi skoro przez 3 lata go nie chciałam?! Nie chciałam mu wcześniej pisać żeby sobie odpuścił bo mi go było szkoda ;/ a teraz to już mnie to nie obchodzi. co mu napisać? "ale ty jesteś głupi, skoro tyle czasu cie nie chciałam to teraz będe ? nie rób sobie nadziei " ? Mam mojemu koledze z kl. powiedzieć co on mi o nim opowiadał żeby od niego dostał? co robić ?!