Kolejna część, prawdopodobnie ostatnia tej...
S
Sacreto2.4k pkt
1k wyświetleń
historii. Oceny i porady co do stylu mile widziane.
Z posmakiem krwi w ustach
Powtarzając wciąż to samo
Innego rezultatu oczekując
To jest szaleńca dążenie
Po zdradliwej ścieżce wracam do domu
Tułam się wciąż niczym Odys
Po drodze tylko zwęglone ruiny
Przemarsz wroga zmiażdżył niewinnych
Niebo pokryte ognistym obłokiem
A zamiast deszczu krwawe strugi
Wewnątrz mnie drzemie złowroga obawa
Czy ujrzę jeszcze swą rodzinę?
Mijają godziny, dni, tygodnie
Po partyzantach ani śladu
Samotny z szczątkami nadziei
Tymczasem rzeźnicy szukają następnej ofiary
Zmęczone ciało i dusza
Tęsknią za chwilami beztroski
Jestem jeszcze taki młody
A już mi spieszno do grobu
Co ja osiągnąłem?
Pytam siebie nim mnie znajdą
Co mi po tej całej wiedzy?
Skoro padała na głuche uszy
Oczy zamykam i znów widzę
Te echa przeszłości co mnie dręczą
Niewiasty niewinne spojrzenie
Nasze oczy jednak już nigdy się nie spotkają
Powracam do kruchej rzeczywistości
Podnoszę karabin i w lasu objęciach znikam
I do upragnionej ziemi obiecanej drogi szukam
A zegar wciąż niewzruszenie tyka
Z posmakiem krwi w ustach
Powtarzając wciąż to samo
Innego rezultatu oczekując
To jest szaleńca dążenie
Po zdradliwej ścieżce wracam do domu
Tułam się wciąż niczym Odys
Po drodze tylko zwęglone ruiny
Przemarsz wroga zmiażdżył niewinnych
Niebo pokryte ognistym obłokiem
A zamiast deszczu krwawe strugi
Wewnątrz mnie drzemie złowroga obawa
Czy ujrzę jeszcze swą rodzinę?
Mijają godziny, dni, tygodnie
Po partyzantach ani śladu
Samotny z szczątkami nadziei
Tymczasem rzeźnicy szukają następnej ofiary
Zmęczone ciało i dusza
Tęsknią za chwilami beztroski
Jestem jeszcze taki młody
A już mi spieszno do grobu
Co ja osiągnąłem?
Pytam siebie nim mnie znajdą
Co mi po tej całej wiedzy?
Skoro padała na głuche uszy
Oczy zamykam i znów widzę
Te echa przeszłości co mnie dręczą
Niewiasty niewinne spojrzenie
Nasze oczy jednak już nigdy się nie spotkają
Powracam do kruchej rzeczywistości
Podnoszę karabin i w lasu objęciach znikam
I do upragnionej ziemi obiecanej drogi szukam
A zegar wciąż niewzruszenie tyka