Przejdź do treści głównej

Kolejne pytanie na tej stronce dotyczące...

M
majgash509 pkt
17 wyświetleń
nieodwzajemnionego zakochania. Ale pomóżcie proszę, bo sama już nie wiem co robić.
Znałam z widzenia takiego chłopaka, często bywaliśmy na tych samych ogniskach, itp. Pewnego razu poszliśmy mniejszą ekipą (5 os.) coś wypić i on tam był, wtedy się poznaliśmy i od razu coś się między nami zaczęło. Podobał mi się, ale po części go trochę olewałam. Łaskotaliśmy się, trochę przytulaliśmy, śmialiśmy razem, tańczyliśmy itp. Na drugi dzień napisał, później przyszedł pod moją szkołę. Pisaliśmy, umawialiśmy się w weekendowe wieczory i szliśmy ze znajomymi, często zostawaliśmy sami. Przytulaliśmy się, nosił mnie na rękach, całował mnie (ale nie lizałam się z nim, żeby nie zrobić z siebie takiej łatwej). Później się nie odzywał kilka dni, napisałam pierwsza, odpisywał jednym słowem ale po czasie napisał mi, że kocha inną (mieszka 5 godz. jazdy autem od naszej miejscowości), przeprasza że mi to zrobił, podobam mu się, lubi mnie, myślał że może ruszyć na przód sratatatata. I się skończyło. Tydzień po tym piliśmy z ekipą, niespodziewanie on przyszedł, olewałam go ale czułam na sobie jego wzrok. Wyszło tak że później pogadaliśmy sam na sam, powiedziałam że pierwszy raz w życiu na kimś mi zależy itp. Ale musieliśmy iść do domu, pocałował mnie i poszedł. Pisaliśmy, napisałam żeby mi powiedział że z tego więcej nic nie będzie, że to koniec, nic dla niego nie znaczyło to wszystko i zapominamy o sobie, albo żeby było tak jak wcześniej. Powiedział że dla niego to dużo znaczyło i jednak chce żeby było tak jak wcześniej. To było dwa tygodnie temu. Do tamtej pory nie napisał, nie zadzwonił. Raz tylko minęliśmy się na mieście, szedł ze spuszczoną głową, ja szłam z dwoma kolegami, popatrzył, kiwnął głową, powiedział cześć i tyle.
Chciałabym przestać o nim myśleć. I nie wiem co zrobić, jak się zachować. Pierwszy raz mi tak zależy. Powinnam napisać do niego na fb? (rodzice zabrali mu tel i nie może wychodzić, więc nasz wspólny przyjaciel też nie może pomóc, nie ma z nim kontaktu)

0 odpowiedzi

Brak odpowiedzi

Bądź pierwszą osobą, która odpowie na to pytanie!