Koło mojej szkoły są działki i tam ciągle...
J
juliak131296 pkt
774 wyświetlenia
siedzi taki piesek przybłęda. Bardzo go polubiłam i on mnie też. Najpierw tylko go głaskałam, ale później zaczął na mnie reagować jak na swoją właścicielkę. Nie chcę, żeby czuł się samotny, więc pomyślałam, że mogłabym go codziennie odwiedzac, chodzić na spacery i zabrać do weterynarza, żeby zobaczył czy wszystko z nim w porządku. Martwię się tylko, że mogłoby być m ciężko z takimi codziennymi rozstaniami. Powiedzcie co o tym sądzicie. Do domu nie mogę go zabrać, bo mamy już jednego psa. Czy nie byłoby mu ciężko?