Kręcimy ze sobą od roku (z przerwami), przez...
Q
qulka5182 pkt
961 wyświetleń
ostatni miesiąc baaardzo sie zbliżyliśmy. Spotykaliśmy się codziennie, chodziliśmy do kina, na wieczorne spacery z psami, przytulaliśmy się, czasem dał mi jakiegos buziaka w czoło czy policzek, pisalismy non stop. Byliśmy nierozłaczni. Cały moj czas poświęcałam wlasnie jemu, bylam na kazde zawołanie, gdy tylko poprosił. On tak samo. Czułam i nadal czuje ze miedzy nami coś jest. Poprosiłam przyjaciela zeby z nim pogadał, dowiedzial się, ze mu sie podobam. Z reguły jestem niesmiala, nie umiem napisal czy powiedziec chlopakowi ze mi sie podoba/zalezy mi na nim. Ale gdy mialam prwną informacje, ze ja tez mu sie podobam, zdecydowalam sie na to, zeby powiedziec co czuje. Byl mega zaskoczony/zdziwiony, powiedzial ze dla niego to raczej nic wiecej niz przyjazn.. Jakos nie chce mi sie w to wierzyc, zachowywał sie jak chłopak, ktory mnie wlasnie "zdobywa".. Jak myslicie, jest tak jak powiedzial czy moze np boi sie zwiazku, nie jest gotowy (wiem ze nigdy nikogo nie mial)?
A jesli to przyjazn? Zgadzac się na nią? Czuje, ze mnie to zniszczy.. juz sie z tym mecze.. a z drugiej strony, on jest taki wspanialy, moja bratnua dusza.. szkoda byloby stracić taką osobe. + wątpie aby mi przeszlo bo podkochuje sie w nim od roku.. Mialam w miedzyczasie paru chetnych jednak ciagle myslalam o nim..
A jesli to przyjazn? Zgadzac się na nią? Czuje, ze mnie to zniszczy.. juz sie z tym mecze.. a z drugiej strony, on jest taki wspanialy, moja bratnua dusza.. szkoda byloby stracić taką osobe. + wątpie aby mi przeszlo bo podkochuje sie w nim od roku.. Mialam w miedzyczasie paru chetnych jednak ciagle myslalam o nim..