"chalucynacje"; to mam, jak widzę takie "histori"-e.
35
T
TeaGreen
11 lat temu
31
Kiedyś kiedy miałam ok. 6-7 lat chciałam się pochwalić, że umiem jeździć na dwóch kołach, przyśpieszyłam po czym straciłam panowanie nad kierownicą i pedałami i takim oto sposobem zderzyłam się z blokiem :D Rower do kasacji, a kolana i ucho skaleczone :D Jak teraz o tym wspominam to chce mi się śmiać, ale wtedy to wcale nie było takie zabawne :D
31
N
natalenkaxd
11 lat temu
27
Oj mógłbym pisać godzinami historie, w stylu chalucynacji itp... ale to nie ten portal żeby o tym pisać więc powiem coś normalniejszego:
Moja koleżanka postanowiła wysfatać moją starszą koleżankę z moim najlepszym przyjaciele, odrazu wiedziałem co będzie dalej więc ją powstrzymywałem, ale wysfatała ich i stało się to co myślałem mój kumpel zaczął mnie próbować wysfatać z tą młodszą koleżanką.
Chcesz więcej histori? Jak tak to śmiało pisz.
27
W
www886
11 lat temu
13
Pomimo tego, że od zawsze byłam bardzo szczupła, to jako dziecko stanowczo zbyt często gdzieś się klinowałam - to głowa utknęła między prętami metalowej barierki, to ręka na wysokości 'za łokciem' między szczebelkami drewnianej osłony kaloryfera, to wlazłam do szafki i nie mogłam wyleźć i podobne tego typu.
No i próbowałam kiedyś biegać w płetwach do pływania.
Nic więcej nie muszę chyba pisać, prócz tego, że straciłam dzięki temu dwa mleczaki.