Takie co są tylko i wyłącznie z klasy to mamy dwie. Myślę, że dobrali się tak średnio. Ta pierwsza: Monika (ładna dziewczyna, interesuje się modą, trochę głupia, ale całkiem sympatyczna) jest z Krzyśkiem (taki też całkiem nie brzydki, jest arogancki, niemiły, chyba, że kogoś polubi. Wtedy jest fajny) całkiem dobrze się dogadują. W ciągu roku zerwali tylko dwa razy.
Druga: Dorota (przeciętna. nie znam jej zbytnio. Klasowy kujon, robi dziwne miny do zdjęć. Świetnie się maluje, ale fatalnie ubiera), jest z Patrykiem (brzydki, dobrze się uczy, dusza towarzystwa, jest przesympatyczny, wszyscy go lubią). Nie wiem jak oni mogą być razem. Przez dwa pierwsze dni jest super, są bardzo zgraną parką. Później zrywają, by się znowu zejść. Aktualnie nie są parą i to chyba na dłużej, bo się poważnie pokłócili.
Kiedyś, w I klasie LO była też trzecia para: Asia (szara myszka, siedzi w koncie, nie ma specjalnych zainteresowań. Właściwie nic o niej nie wiem) była z Adim (bardzo, bardzo rozrywkowy. Całkiem przystojny, podrywacz. Uwielbia muzykę, kluby i imprezy). Nie dogadali się. Ona za nim nie nadążała, rozeszli się po dwóch tygodniach.
I to tyle. Tak z klasy tylko. W klasie ogólnie połowa znalazła sobie parę w szkole z innej klasy, ale to nieważne.