Malutki, problemik ze wzrostem 1,50 No...
S
SynGustawa1 pkt
1.2k wyświetleń
właśnie. To się nie tyczy mojego wzrostu. Tyczy się pewnego zdarzenia, które miało miejsce na początku roku szkolnego.
Zacznę od tego, że po wakacjach do naszej klasy doszła super dziewczyna. No i normalnie dzień jak codzień i mijał kolejny tydzień. Napisała na gg, no to dodałem ją do przyjaciół i spojrzałem na jej opis "K.C.S. <3333 ;*** ;) :) " Coś ala tego. Dobra ten nasz "S" to taki powiedzmy kozak szkolny, niskiego wzrostu, mający kumpli dresów.
I tutaj pojawia się pytanie :
Jak odbić mu tą 'koleżankę'? Czekać? W pon. mają randkę. Jego przez weekend nie ma.
Z Góry dziękuję!
Zacznę od tego, że po wakacjach do naszej klasy doszła super dziewczyna. No i normalnie dzień jak codzień i mijał kolejny tydzień. Napisała na gg, no to dodałem ją do przyjaciół i spojrzałem na jej opis "K.C.S. <3333 ;*** ;) :) " Coś ala tego. Dobra ten nasz "S" to taki powiedzmy kozak szkolny, niskiego wzrostu, mający kumpli dresów.
I tutaj pojawia się pytanie :
Jak odbić mu tą 'koleżankę'? Czekać? W pon. mają randkę. Jego przez weekend nie ma.
Z Góry dziękuję!