Mały problem. Podoba mi się dziewczyna - jest...
T
throwdown13 pkt
632 wyświetlenia
zajęta.
Jestem w 1 klasie technikum poj. sam. Poznałem ją w sylwestra, od razu mnie zaciekawiła. Jest strasznie podobna do mnie, po prostu potrafię z nią pisać godzinami, nawet cały dzień. Jedynym problemem w tym wszystkim jest to, że jest zajęta. Z tego co wiem, to jakiś frajer, który pisząc z nią potrafi ni stąd, ni z owąd napisać "idę, bo muszę pograć, cześć". Dzisiaj napisała mi, że miał do niej przyjechać, bo chciał z nią porozmawiać i czuje, że chce z nią zerwać... ale nie przyjechał. I tu tkwi mój problem, przez te 3 tygodnie poznałem ją dosyć dobrze, potrafi się przede mną otworzyć. Jej chłopak mnie nie obchodzi, liczy się tylko ona. Tylko kompletnie nie mam pomysłu jak to dalej rozegrać, co zrobić, aby ją zdobyć (zaznaczam, że nie traktuję tego jako gry). Nie chcę tu rozbijać jakiegoś związku, starać się być jak jej chłopak - chcę być kimś, kogo pokocha, być jednocześnie sobą ale działać z korzystnym rezultatem. Pytanie jak to zrobić?
Jestem w 1 klasie technikum poj. sam. Poznałem ją w sylwestra, od razu mnie zaciekawiła. Jest strasznie podobna do mnie, po prostu potrafię z nią pisać godzinami, nawet cały dzień. Jedynym problemem w tym wszystkim jest to, że jest zajęta. Z tego co wiem, to jakiś frajer, który pisząc z nią potrafi ni stąd, ni z owąd napisać "idę, bo muszę pograć, cześć". Dzisiaj napisała mi, że miał do niej przyjechać, bo chciał z nią porozmawiać i czuje, że chce z nią zerwać... ale nie przyjechał. I tu tkwi mój problem, przez te 3 tygodnie poznałem ją dosyć dobrze, potrafi się przede mną otworzyć. Jej chłopak mnie nie obchodzi, liczy się tylko ona. Tylko kompletnie nie mam pomysłu jak to dalej rozegrać, co zrobić, aby ją zdobyć (zaznaczam, że nie traktuję tego jako gry). Nie chcę tu rozbijać jakiegoś związku, starać się być jak jej chłopak - chcę być kimś, kogo pokocha, być jednocześnie sobą ale działać z korzystnym rezultatem. Pytanie jak to zrobić?