Mam 13 lat i jestem dziewczyną ... Ostatnim...
S
Smile66657 pkt
787 wyświetleń
razem kiedy byłam u pewnego lekarza stwierdził u mnie nerwice, co było dla mnie dość dziwne ponieważ przyszłam do niego w zupełnie innej sprawie... :/ W ostatnim czasie mam dużo stresu, problemy rodzinne itp... nie jestem pewna czy mam nerwice i chcialabym sie zapytac bo moze sa tu osoby ktore sie na tym znaja ..
Moje objawy to :
Częste bóle i zawroty głowy,
Duszności,
Nadmierna potliwość,
Płacz bez powodu ,
Nadmierne nerwy itd..
Przed wczoraj gdy szykowałam się do szkoły nie miałam żadnych spodni by załorzyć (w praniu) a poniewaz mialam ostatnio wiele stresu to dostałam czegoś w rodzaju załamania .. zwinelam sie w klebek,zaczelam plakac ,przyszedl do mnie moj wierny pies i zaczal mnie pocieszac (moja siostra ktora ma 17 lat miała w to wyrabane.. po 20-30 min. zasnelam .
Obudzilam sie po 3-4 godz. w złym cumorze ,byłam przygnebiona.
Nikt z mojej rodziny (mama, tata itd. ) nie pytal co sie stalo ,ale wydawali sie byc o wszystkim poinformowani... 2. sytuacja wydarzyla sie pare dni wczesniej, mialam isc na korepetycje z matmy i chyba po raz pierwszy z godz. przed nimi polorzylam sie .. myslalam ze dam rade zasnac ale okazalo sie ze byl to tylko dodatkowy czas na placz i rozmyslanie o problemach .
Bylam wtedy u babci ,byl tam moj dziadek ,babcia ,starszy brat i siostra .
Babcia przyszla przed 16 bo mialam na 16:30 korepetycje ,myslala ze mnie obudzi a nagle sie zaskoczyla poniewaz ja nawet nie zasnelam ,ok. 15;45 pytala dlaczego jeszcze nie wychodze (na korepetycje mam kawalek drogi
) powiedzialam ze nigdzie nie ide ,babcia byla zdziwiona poniewaz zwykle z checia chodzilam na zajecia .. chcialam poprawic 1 z matmy na koniec roku .
Potem cala rodzina probowala mnie pogonic na korepetycje ,zalezalo im na mojej ocenie z matmy i na mojej przyszlosci ..
Nic nie pomagalo, dalej lerzalam w lozku i nie podnosilam nawet glowy z poduszki ... potem uslyszalam z salonu jak dziadek mowil innym z mojej rodziny ze mam zalamanie z powodu wielu stresow ... po jakims czasie zagonili mnie do zakladania butow itd.. a zostalo mi 10 min. na droge wiec biegiem doszlam na korepetycje. nawet na korepetycjach siedzialam przybita i nie moglam sie kupic ,choc bardzo sie staralam .. :<
Moje pytanie jest proste .. czy na podstawie tych 2 opowiadan potrafili byscie stwierdzic u mnie nerwice lub inna tego typu chorobe psychiczna ?
Moje objawy to :
Częste bóle i zawroty głowy,
Duszności,
Nadmierna potliwość,
Płacz bez powodu ,
Nadmierne nerwy itd..
Przed wczoraj gdy szykowałam się do szkoły nie miałam żadnych spodni by załorzyć (w praniu) a poniewaz mialam ostatnio wiele stresu to dostałam czegoś w rodzaju załamania .. zwinelam sie w klebek,zaczelam plakac ,przyszedl do mnie moj wierny pies i zaczal mnie pocieszac (moja siostra ktora ma 17 lat miała w to wyrabane.. po 20-30 min. zasnelam .
Obudzilam sie po 3-4 godz. w złym cumorze ,byłam przygnebiona.
Nikt z mojej rodziny (mama, tata itd. ) nie pytal co sie stalo ,ale wydawali sie byc o wszystkim poinformowani... 2. sytuacja wydarzyla sie pare dni wczesniej, mialam isc na korepetycje z matmy i chyba po raz pierwszy z godz. przed nimi polorzylam sie .. myslalam ze dam rade zasnac ale okazalo sie ze byl to tylko dodatkowy czas na placz i rozmyslanie o problemach .
Bylam wtedy u babci ,byl tam moj dziadek ,babcia ,starszy brat i siostra .
Babcia przyszla przed 16 bo mialam na 16:30 korepetycje ,myslala ze mnie obudzi a nagle sie zaskoczyla poniewaz ja nawet nie zasnelam ,ok. 15;45 pytala dlaczego jeszcze nie wychodze (na korepetycje mam kawalek drogi
) powiedzialam ze nigdzie nie ide ,babcia byla zdziwiona poniewaz zwykle z checia chodzilam na zajecia .. chcialam poprawic 1 z matmy na koniec roku .
Potem cala rodzina probowala mnie pogonic na korepetycje ,zalezalo im na mojej ocenie z matmy i na mojej przyszlosci ..
Nic nie pomagalo, dalej lerzalam w lozku i nie podnosilam nawet glowy z poduszki ... potem uslyszalam z salonu jak dziadek mowil innym z mojej rodziny ze mam zalamanie z powodu wielu stresow ... po jakims czasie zagonili mnie do zakladania butow itd.. a zostalo mi 10 min. na droge wiec biegiem doszlam na korepetycje. nawet na korepetycjach siedzialam przybita i nie moglam sie kupic ,choc bardzo sie staralam .. :<
Moje pytanie jest proste .. czy na podstawie tych 2 opowiadan potrafili byscie stwierdzic u mnie nerwice lub inna tego typu chorobe psychiczna ?