Mam 14 lat, jestem dziewczyną. 3 lata temu...
A
an123456310 pkt
555 wyświetleń
bardzo spodobała mi się rok młodsza ode mnie koleżanka i chyba nawet sie w niej zakochałam. To uczucie w ogóle nie przechodzi, wciąż odnoszę wrażenie, że się w niej podkochuję. Bardzo mi sie podoba z wyglądu, ale jest także miła, wrażliwa i inteligentna. Niestety ona jest hetero, wiedziałam o tym od samego początku, ale w końcu domyśliła sie że coś ze mną jest inaczej i sie spytała czy jestem w niej zakochana. Nie chciałam już dłużej ściemniać więc powiedziałam że tak i że mi sie podoba. Wykazała sie wyrozumiałością i nie skreśliła mnie mimo że nie odwzajemnia mi uczucia. No ok, jestem w stanie to zrozumieć ale bardzo bym chciała by została moją naj przyjaciółką ( nie mam ani jednej przyjaciółki ) ale to chyba sie nie uda... Ostatnio my tylko ze sobą piszemy, nie gadamy ze sobą w realu, jak ja jej proponuje coś takiego to wtedy albo mi nie odpisuje albo dziwnie reaguje. A przecież tak bardzo chciałabym być blisko niej, nawet przez chwilę :/ Zwłaszcza jak chodzimy do tej samej szkoły... Ja naprawde nie wytrzymuje, przez to zakochanie nie moge sie na niczym skupić, ciągle tylko chodze z głową w chmurach i od tych 3 lat bardzo sie zmieniłam. Czuje sie troche dziwnie z tym wszystkim, nie moge sie odkochać, to trzyma mnie tak długo... Czy to jest jakieś natręctwo, choroba psychiczna?