Mam 15 lat i nigdy nie miałem dziewczyny.Nie...
M
Matisu932 pkt
901 wyświetleń
miałem nawet prawdziwej przyjaciółki,no można jedynie powiedzieć,że mam przyjaciółke z mojego wieku z mojej wioski,ale my się znamy od urodzenia i to jakoś tak zostało.Z nią rozmawiam spontanicznie-co mi przychodzi do głowy to mówię.Inna sprawa jest z dziewczynami z mojej klasy.Teraz skończyłem 2 klasę gimnazjum.W 1 klasie to ja nie kompletnie z dziewczynami z mojej klasy nie rozmawiałem,nawet cześć nie było.Teraz czasami jakoś rozmawiamy ,ale co to za rozmowa,więcej niż kilka zdań sobie nie powiemy i tyle.Teraz bardzo się stresuje,bo za rok jest mojej kuzynki 18 i nie wyobrażam sobie tego dnia.Moja 17 kuzynka ma chłopaka,16 kuzynka ma chłopaka,a 17 kuzyn nie ma,ale z tego co wiem,to z kontaktami z dziewczynami z jego miejscowości nie ma on problemu.I nie chcę siedzieć na tej imprezie jak odludek.I proszę o pomoc,bo ja kompletnie nie wiem jak przełamać tą moją chorobliwą nieśmiałość.Ja potrafię przez pół lekcji główkować o czym mogę z dziewczynami z mojej klasy pogadać.Z kolegami nie ma problemu,bo mam przyjaciół,ale to nie to samo.I dołuje mnie jeszcze to,że kolega w moim wieku z mojej wioski ma świetny kontakt z takimi trzema dziewczynami z mojej klasy,praktycznie co tydzień jeździ z nimi do kina,a ja to mogę sobie pomarzyć nawet ,żeby pisać z kimś na np.facebooku,dla niektórych pisanie smsów to codzienna rutyna,ja to robie odświętnie,a do dziewczyn z mojej klasy nie mam nawet numeru.Ja mam poprostu w sobie ogromną blokadę i nie mogę jej za nic przełamać.Nie umiem rozmawiać z żadną dziewczyną,tak jak z kilkoma dziewczynami z mojej wioski,poprostu nie mogę,rozmowa się nie klei bo ja się stresuję i w głowię mam 1 pytanie ''A co oni sobie o mnie pomyślą ??" .Naprawdę strasznie mnie to przygnębia .Gdy stoję w mojej ''grupce klasowej'' to mogę gadać i gadać,a gdy podejdzie nawet 1 osoba z którą nie mam zbyt dobrego kontaktu,a reszta grupy tak,to ja automatycznie się zamykam,bo dalej nic nie mogę powiedzieć.Czy ktoś miał podobny problem co ja i jak tą chorobliwą nieśmiałość przełamać?